sobota, 22 stycznia 2011

Pożegnanie z choinką...i odrobina wiosny.

Jednak nie całkowite to pożegnanie z choinką, jakoś nie mogę się z nią rozstać;-)
Za oknem prawie wiosna, na Waszych blogach kwitnące kwiaty, a u mnie...choinka.
Zawsze trzymam świąteczne drzewko bardzo długo.
Rozbieram dopiero w momencie, gdy zaczyna mi nie pasować do otoczenia;-)
No i ten dzień nadszedł właśnie dzisiaj...

Moja tegoroczna choinka wyglądała tak:
Ze względu na strajkujący aparat fotki zrobiłam sporo po świętach ( za oknami było jeszcze biało).
Nasza tegoroczna choinka, to sosna czarna.
Niestety, po przyniesieniu do domu okazało się, że jest zbyt rozłożysta, więc poszła "pod młotek";)))))
  A tak naprawdę to pod sekator.
  I z gałązek powstało nieduże drzewko w donicy.
  Była biała, z kilkoma złotymi akcentami:
Znalazły się na niej srebrne szyszki pamiętające czasy mojego dzieciństwa;-)
         Mam ich kilka i strzegę jak oka w głowie!                                                                                        
                                
Były też moje ukochane aniołki siedzące na szklanych kulach.




A dzisiaj wszystkie ozdoby zostały zdjęte...
I... miniaturowe  drzewko bez ozdób spodobało mi się tak bardzo, że nie miałam serca go wyrzucić;-))))))))








No i mini sosenka została;-)Nazywa się teraz "choinka przedwiosenna";-)


A wygląda tak
 Ma śliczne, zupełnie jeszcze świeże, zielone gałązki:

                                                                                



                 
                               

No i czy ja mogłam ją wyrzucić?????
Może wymyślę jej jakieś przedwiosenne ubranie???
Źle napisałam, już wymyśliłam, tylko nie wiem czy uda mi się pomysł wprowadzić w życie.
Zobaczymy...

Z sosnowych gałązek zrobiłam też w okresie świątecznym sporo różnych dekoracji.
Niestety, nie udało mi się ich sfotografować.
Mam tylko to:
  I tym akcentem zamykam wątek świąteczny;-)
Teraz obiecana odrobina wiosny.
A było to tak:                                                                       
Postanowiłam dzisiaj zrobić trochę porządków w moich florystycznych przydasiach.
Między innymi  w pudłach z patykami, gałązkami, kamykami, mchem, no jednym słowem z najniezbędniejszymi rzeczami;-)))
Dzielnie pomagał mi mąż, bo sama robiła bym te porządki chyba przez tydzień.
W pewnej chwili z triumfalnym uśmiechem przyniósł mi jakieś znalezisko...
Zapomniane w pudle z mchem i nie wysadzone do ogrodu trzy hiacyntowe cebule!
Biedne takie, zasuszone, a jednak kiedy tylko poczuły zapach nadchodzącej wiosny, wypuściły nieśmiałe zielone kiełki!
Aż mnie wzruszyły;-)
Umieściłam je w szklanym naczyniu w mchu i otoczkach. I przyglądam się, czy rosną.
Poszły do naczynka dzisiaj przed południem, ale ja co pół godziny sprawdzam, czy już są większe;-))))))))
   Są cudne! I chociaż małe jest prawdopodobieństwo, że zakwitną, to niech przynajmniej wprowadzą do domu odrobinę świeżej zieleni;-)
                                                                                                                                        




Pozdrawiam Was wiosennie i życzę miłej i słonecznej niedzieli.
Dziękuję za sympatyczne komentarze pod poprzednim postem.
I serdecznie witam nowe obserwatorki:-)

40 komentarzy:

  1. Moja sosna również była i jest rozłożysta, dość łysawa, ale jeszcze stoi:)
    Mankamenty musiałam tuszować, szopką, na wysokim brzozowym pniu:)
    A taką identyczną, aniołkową bombkę, moje dziecko podarowało,swojej, Pani grającej na takim samym instrumencie co aniołek.
    Na drugi rok miała jej Pani, już swoje dzieciątko.
    A teraz Ono próbuje szarpać za struny...:)

    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również pożegnałam swoją choinkę, smutno bez niej więc pojawiły się w domu hiacynty, zapach roznosi się upojny Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Choinka była śliczna w zimowym ubranku. Jestem pewna, że strój przedwiosenny będzie równie uroczy. Rozłożyły mnie na łopatki walizki spod choinki. Kapitalne!! I te szydełkowe serwety... wspaniały klimat.
    Co do akcentów wiosennych.... oglądając każde kolejne zdjęcie wydawało mi się, że rosną w oczach:-))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślę, że w rękach TAKIEJ miłośniczki roślinek cebulki zmobilizują się i zakwitną ;-)
    Choinka przecudna - była i jest. A jakież klimatyczne te walizy jako postument...
    Ciekawa jestem, jakie to cudo wymyśliłaś na przedwiosenną choinkę? ;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze trochę hiacynty pojawią się w sprzedaży, pewnie i Twoje zakwitną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj! Musze Ci sie zwierzyć, ze sosnową choineczkę zrobiłam kiedyś daaaawno temu. To była taki czas, kiedy ziemniaki na obiad były wyliczane dla kazdego domownika na sztuki. Więc jak zaszaleć z choinką? I wtedy ze spaceru przywlokłam sosnowe gałęzie, poutykałam je w donicy z ziemią i ozdobiłam różnymi dziwnymi elementami. oprócz bombek były tam elementy biżuterii, papierowe ozdoby wykonane z dziećmi, ogólnie misz-masz. Pod choinkę dzieci dostały prezenty uszyte z mojej różowej :) welurowej bluzy. Były to :pacynka-słoń z trąbą do góry dla syna i kamizelka z serduszkowo-łańcuszkowym zapięciem dla córci. Później los się do nas uśmiechnął i nigdy nie byłam tak bardzo postawiona pod ścianą. Ale ta choinka do dziś (mineło 17 lat) jest wspominana przez rodzinę i znajomych jako najpiękniejsza choinka :)I żaden inny iglak tak nie pachnie!!! Nic dziwnego, że nie możesz się z nią rozstać :) Pozdrawiam Hanusia

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam. Takie szyszkowe bombki wisiały również na choince w moim rodzinnym domu. Muszę skoczyć na strych mojej mamy, pewnie tam na mnie czekają. Dzięki Ci za przypomnienie o nich. Walizki rzeczywiście zwalają z nóg. Serwetki klimatyczne. Krótko mówiąc FAJNIE U CIEBIE.

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna jest,szkoda wyrzucać:).Teraz serduszka,potem pisanki,cukierki na dzień dziecka i tak do następnej zimy:):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za te wiosenne oznaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Choinkę też już pożegnałam...ładna wiosna u Ciebie...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja od jakiegos czasu mam sztuczna.niestety prawdziwe sa strasznie drogie.patrze na twoja i az czuje zapach mmmmmmmmmmmm.uwielbiam hiacynty caly ogros powaszadzany hiacyntami i do domu przytargalam kilka ale twoja kompozycja jest widowiskowa moze jeszcze jedna sobie zrobie?

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna choinka i sliczne dekoracje ;)
    Mam identyczne szyszkowe bombki,tylko w różnych kolorach :)A choinkę rozebrałam jakis czas temu i stoi za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myslalam, ze to tylko mnie szkoda jest wyrzucic hoinke. U nas byla tez z sosny i stoi jeszcze dzis i wyglada dobrze. Moze postoi do 2 lutego.
    Masz bardzo ciekawe dekoracje.
    Zycze milej niedzieli i pozdrawiam serdecznie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam w domu 3 hiacynty. Na razie wyglądają podobnie jak u ciebie. Rosną powoli ale i tak mnie cieszą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przelicznie i bardzo pomysłowo:)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie w rodzinnym domu też często była sosnowa choinka. Twoja wyglądała i wygląda pięknie.
    Ciekawe czy hiacynty Ci zakwitną. Ja wczoraj też skusiłam się na trzy cebulki:) Tęskni się już trochę człowiekowi za zielonym.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. chwała bogu ja w tym roku nie miałam choinki - bo tak jak u Ciebie do tej pory by stała w domu - bardzo nie lubię "sprzątać" Świąteczny nastrój :)) A te cebulki przepięknie prezentują się z kamyczkami - kolorystycznie jest bardzo wiosennie!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Oby wyrosły piękne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładne ozdoby. Twoja choinka mnie urzekła...jaka szkoda, że już musiała zniknąć. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  20. Florentynko, po pierwsze, witaj :)))
    Po drugie, dziękuję Ci za odwiedzinki u mnie i udział w moim candy :) Życzę szczęscia w losowaniu :)
    Po trzecie, w końcu do Cienie dotarłam!
    Z zamiarem odwiedzin nosiłam się już od dawna, ale za każdym razem po prostu zapominałam co miała zrobić... W każdym razie mam zamiar, w miarę możliwości, na bieżąco u Ciebie gościć :)))
    Choinkę miałaś śliczną! U nas jest sztuczna, bo za każdym razem za późno się zorientuję w kwestii kupna żywej, i obchodzę się jedynie zapachem, obiecując sobie, że za rok nie zapomnę... tiaaa... ;)
    no i moja jeszcze stoi, bo normalnie nie mam czasu się zabrać za jej rozbieranie!

    Pozdrawiam ciepluteńko!
    Mariola :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Choinka cudna, żal było rozstawać się z tak piękną dekoracją. Ja też świąteczne dekorację trzymam jak najdłużej.W tym roku miałam po prostu ubrane gałęzie w wazonach. Jeden jeszcze cieszy oko. Bombki z aniołkami prześliczne nie pamiętam zebym takie gdzieś widziała.
    Pozdrawiam wiosennie, chociaż u nas dzisiaj raczej zimowo.
    Anula

    OdpowiedzUsuń
  22. Mialas bardzo oryginalna choinke. Sliczne sosnowe drzewko. Nic dziwnego, ze nie chcialas jej rozbierac. Ja wyrzucam swoje bardzo wczesnie i czesto mi zal. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Choinka śliczna i świetny pomysł miałaś. Ja też zawsze trzymałam długo drzewko w domu, ale w tym roku bardzo zatęskniłam za wiosną i pożegnaliśmy ją dużo wcześniej. Też mam takie szyszki, w różnych kolorach i też ich bardzo strzegę tak jak inne ozdoby z domu rodzinnego. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękną miałaś choinkę. Ja jeszcze długo mogę zapomnieć o szklanych bombkach... dzieci... A ja mam cebulkę hiacynta który przekwitł w grudniu i nie wiem co z nią zrobić? Obciąć i do ogródka (u mnie max -5 w nocy), czy przesadzić, czy zasuszyć? Poradź proszę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana widzę że przysłowie u Ciebie się sprawdza ;-)
    "Że szewc bez butów chodzi" było dekoracje i są u innych a Tobie nawet zdjęcia nie zostały...
    Pozdrawiam i aby do wiosny ;-)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  26. Witajcie!
    Naprawdę miło mi gościć tyle sympatycznych osób;-)
    Fajnie, że jesteście.
    JOLU, stare walizy kocham miłością wielką;-)))
    I zdobywam, gdzie tylko się da.
    Pełnią funkcję schowków na moje florystyczne przydasie.
    A dodatkowo łażą po domu i spełniają rolę stolików,półek, czy jak tutaj postumentu pod choinkę;-)
    INKWIZYCJO kochana, przeceniasz mnie; chciała bym, żeby zakwitły, ale podejrzewam, że zdarzy im się to dopiero w przyszłym roku.
    JANKASGARTEN cieszę się, że też Ci szkoda wyrzucić choinkę, bo już myślałam, że ze mną coś trochę nie tak;-)))
    ALEX hiacynty póki co podlewaj i nie obcinaj dopóki liście samoistnie nie zżółkną (karmią cebulę). Później cebulę możesz zasuszyć i "po bożemu" posadzić jesienią.
    Przyznam Ci się, że ja nie czekam do jesieni, sadzę wiosną (chociaż to niezgodne z zasadami).
    Takie cebule z odzysku raczej w przyszłym roku nie zakwitną. Dopiero rok później.
    KAPRYS to przysłowie sprawdza się zawsze:-)
    Ja najczęściej u siebie dekoracji wcale nie robię,bo po zrobieniu stroików na zamówienie zwyczajnie mi się nie chce...
    W tym roku z racji wirusa grypowego i dużej ilości sosnowych gałązek trochę zrobiłam, ale jak na złość we właściwym czasie aparat padł:-(
    Cieszę się, że chociaż choinkę mam na fotkach.

    Pozdrawiam serdecznie wszystkie miłe komentatorki.
    Lubię, kiedy piszecie:-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny pomysł na choinkowe drzewko! A te szyszki też pamiętam z dzieciństwa. Zawsze trudno się rozstać z dekoracjami świątecznymi, ale z drugiej strony chciałoby się już wiosnę. Na wielu blogach dziewczyny zaklinąją wiosnę i czarują jak potrafią. Choć u nas wczorajsza zamieć śnieżna zmiotła wszelakie nadzieje ... Pozdrawiamy serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię Twój blog bo kocham kwiaty. Twoje hiacynty zakwitną widać, że mają zdrowe cebule. Ja swoje też na wiosnę przesadzam do ogrodu i o dziwo kwitną w następnym roku. Tylko po kilku latach moje mają tylko kolor różowy. W sobotę zaglądałam do nich i już się wychyliły z ziemi. Może będzie niedługo wiosna. Ja też zaglądam na stronę asfloru, ale od roku u nich nic ciekawego się nie dzieje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj !
    Widzę ,że jesteś miłośniczką roślin i masz do nich tzw. rękę .
    Podoba mi się Twoja koncepcja choinki na walizkach . Moja choinka w tym roku po prostu wyłysiała , ozdoby zjeżdżały po gałązkach i spadały z hukiem na podłogę . Rozstanie było smutne , bo była bardzo ładna i pięknie pachniała . W ogrodzie mamy drzewko bardzo podobne do sosny czarnej , ale ma o wiele dłuższe igiełki , pewnie to jakiś krewniak .
    Dziękuje za odwiedziny na moim blogu , będę zaglądać , podglądać i podziwiać .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ladnie je umiescilas!!! Swietny pomysl ! Ag

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystko mi się bardzo podoba - choinka ubrana, choinka goła, stroik z gałązek i cebulki w mchu i otoczakach. Bardzo, bardzo, bardzo! :-))

    OdpowiedzUsuń
  32. Poѕt wгiting is also a fun, if you be acquaіnted with then you
    can write оr else it is complex to wrіte.
    Take a look at my blog :: datinghot.net

    OdpowiedzUsuń
  33. Ηi there, just bеcamе alеrt tο
    youг blog thгough Goоgle, and found
    that it's truly informative. I am gonna watch out for brussels. I will be grateful if you continue this in future. Lots of people will be benefited from your writing. Cheers!
    Also visit my weblog ; CNA

    OdpowiedzUsuń
  34. gгеat submit, veгy infoгmаtіve.
    І'm wondering why the opposite experts of this sector don't realіze this.
    You must continuе your wrіting. I'm confident, you'ѵe а grеat гeaders' base already!
    Also visit my web blog - Money

    OdpowiedzUsuń
  35. Hmm it appears like your website ate my first comment (it was super long) so I guess I'll just sum it up what I submitted and say, I'm thoroughly enjoying your
    blog. I too am an aspiring blog writer but I'm still new to everything. Do you have any tips for novice blog writers? I'd
    genuinely appreciate it.

    Look at my page; Http://Www.Masfoxpro.Com/Index.Php?Title=Usuario:IrmaSlagl

    OdpowiedzUsuń
  36. When some one searches for his vital thing, so he/she
    wishes to be available that in detail, so that thing is maintained over here.



    my web page; plumbing repair cary

    OdpowiedzUsuń
  37. Hi there terrific blog! Does running a blog like this require a massive amount
    work? I have virtually no knowledge of coding however I had been hoping to start my own blog soon.
    Anyhow, if you have any ideas or techniques for new blog owners please share.
    I understand this is off topic however I just needed to ask.
    Thanks a lot!

    My blog post ... coffee shop

    OdpowiedzUsuń
  38. I am really impressed with your writing talents as smartly as with the layout to your blog.
    Is that this a paid topic or did you modify it yourself?
    Either way keep up the excellent quality writing,
    it is uncommon to peer a great weblog like this one today.
    .

    Here is my blog post; kona coffee

    OdpowiedzUsuń
  39. I’m not that much of a internet reader to be honest but your
    sites really nice, keep it up! I'll go ahead and bookmark your site to come back down the road. Many thanks

    my blog post torontowineeducation.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Witaj Florentyno, jestem nową czytelniczka bloga i już się w nim zakochałam tyle inspiracji boże jak mi się marzy, żeby w moje szkole tak uczono jak u ciebie na warsztatach. No cudnie po prostu, takie ciekawe prace, tyle materiału. Florystyka to dla mnie pasja i chciałabym ja rozwijać ale nie mam skąd czerpac wzorców - w moje szkole uczą bardzo marnie- w zasadzie nic. Dlatego ciesze się, że do ciebie trafiłam. Ps. U mnie choinka dziś jeszcze stoi. Buziaki Ola Konieczka

    OdpowiedzUsuń