sobota, 12 lutego 2011

Tyle słońca w całym mieście...

... że aż bierze ochota uciec gdzieś na spacer:-)
Poszliśmy nad Odrę w poszukiwaniu wiosny.
Na pierwszy rzut oka jeszcze jej nie widać.

                       Jest jeszcze zdecydowanie szaro-buro.

                       Tylko słońce świeci oszałamiająco:-)



                  
   Ale pomimo tego, że jest jeszcze chłodno, czuje się w powietrzu, że przebudzenie nastąpi lada chwila...
Chciałam sfotografować pływające kaczki, ale moja sunia je wystraszyła i odpłynęły;-)
Uwierzcie mi na słowo, że te małe punkciki na wodzie to zwiewające kaczki;-)))))

       
Aoto winowajczyni z miną pełną skruchy;-). No i jak się na taką gniewać???

                                                           
                                                       










Sama nieco wtapiała się w bure otoczenie;-)
  Krótkie nóżki niestety szybko się męczą, więc powrotną drogę do domu dziewczyna odbyła częściowo na rękach u ukochanego pana;-)))

Zapytacie pewnie, czy znaleźliśmy wiosnę...
Znaleźliśmy, a jakże!
Co prawda nie nad Odrą, ale tuż pod domem:

  Prawda, że śliczne!!!!!

Kochane dziewczyny, naprawdę idzie wiosna!!!!!!   
Co tam chwilowe ochłodzenie. Idzie wiosna i to jest najważniejsze;-)
Buziaki już prawie wiosenne.
Pogodnej i słonecznej niedzieli dla wszystkich moich miłych czytaczy:-)                                         
                                                  






  Florentyna.                      
                       







                                                                                                                          

19 komentarzy:

  1. Zazdroszczę pogody i zwiastunów wiosny. Na Kaszubach to wszystko zaczyna się dziać dużo później. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby ta wiosna blisko, ale jeszcze trochę to chyba potrwa, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku ale piękne przebiśniegi masz w ogrodzie. U mnie wyszły ale pojedyncze i mało a wsadziłam ich chyba ze 150 cebulek (marzy mi się mała łączka z przebiśniegami;-)) Psinka jest cudowna. Zawsze chciałam mieć jamnika ;-))) ale w domu nie mogę mieć zwierzaka (kuchnie dla gości prowadzę i sanepid by się przyczepił)
    Życzę miłego weekendu i udanych Walentynek

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie :D u nas już bez pąki puścił ale pewnie teraz zmarznie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie ciemiernik jeszcze w pączkach a przebiśniegi ledwie widać. Broszki z poprzedniego postu urocze, fajne połączenie kolorków wybrałaś.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. na podlasiu od czasu do czasu promienie słoneczne..ale do wiosny jeszce daleko i kwiatków...

    OdpowiedzUsuń
  7. Idzie, idzie Florentynko :)
    Mój pies tak strasznie linieje, że muszę odkurzać 2 razy dziennie, w przeciwnym razie zatonę w sierści!
    no i też wypatruję przebiśniegów w ogródku :)

    Zatem rychłej wiosny życzę :)
    Pozdrawiam cieplutko! :)
    Mariola

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, już przebiśniegi ???
    To naprawdę wspaniała wiadomość dzisiejszego dnia!
    ;-))
    Pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie i wiosennie u Ciebie. Dziękuję za odwiedziny w domu pod brzozą.
    Pozdrawiam serdecznie
    Katrin

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam serdecznie,
    dziekuje za odwiedziny i zdradzenie nazwy salaty. Piekne przebisniegi u was.
    U nas wczoraj caly dzien padal deszcz. Dzisiaj sucho ale pochmurnie.
    Zycze milej niedzieli i pozdrawiam serdecznie walentynkowo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. no przebiśniegi pierwsza klasa oj fajnie mieć ogród

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się, że wiosna gdzieś w pobliżu krąży, a Ty znalazłaś tego dowód  Ja ją odczuwam po zapachu powietrza to chyba zasługa słoneczka, które tak delikatnie przyświeca.
    P.S. Psina cudowna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Też wypatrzyłam pierwsze oznaki wiosny w przydomowym ogródku , ale to jeszcze nie ta prawdziwa , jeszcze musimy trochę poczekać , zima tak łatwo nie odpuszcza .
    Przebiśniegi wyjątkowej urody , miło popatrzeć-Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie śliczne! Pierwsze kwiatki... eh. a ja wściekłą, bo planowałam w weekend spacery, sprzątanie w ogrodzie, a tu tak wieje, że a strach wyjść na dwór, bo nasze żyworodniki 3 metrowe leżą na trawnikach jak dobrze zawieje, płoty, śmietniki wszystko lata! I tyle z wolnego... A widoki z nad Odry - eh, szkoda gadać! Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Florentyno piękny ciemiernik!!! Mój w tym roku chyba za mocno przyciśnięty śniegiem był, coś ciężko mu idzie :( A przebiśniegi dopiero nieśmiało listki wypuszczają... Zawsze zazdrościłam Waszej części Polski tego łagodnego klimatu. U was zawsze wiosna wcześniej i jesień dłużej ... Dobrze , że dzielisz się z nami :)
    Wyczochraj uszko psiaczkowi!Panu za dobre serducho też się nalezy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj! Dziękuję za odwiedziny, dzięki temu mogłam trafić do Ciebie, a pięknie tutaj niezwykle! Zazdroszczę tych wiosennych akcentów, u nas Skrzyczne się jeszcze bardziej zabieliło:))
    serdecznie pozdrawiam!
    P.S. Psiak wymiata ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi się spodobała Twoja relacja ze spaceru. Twój piesek jest tak uroczy, że można mu wiele wybaczyć. A kwiaty przed domem są niesamowite. Jeszcze na dworze tak zimno a one już przywołują wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  18. dziękuje za znalezienie wiosny, bo już naprawdę
    nie mogę z tym zimnem, a pieseczek kochany i cudowny, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Idzie wiosna, idzie.Też ja widziałam w swoim ogródku, chociaż moje przebisniegi mniejsze, ale urosną i będą cieczyć oczy. Oby nie było już zbyt dużego mrozu, bo zmarzną paki kwiatowe na krzewach kwitnacych, a już są Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń