niedziela, 17 kwietnia 2011

Wianek w czterech odsłonach;-)

Witam dziś po raz drugi;-)
Jak już wspominałam przez cały dzień dziergałam wianki.
Oto jeden z nich.
Miał być w kolorach naturalnych: wiosenne zielenie, ciepłe żółcie i brązy.
No i oczywiście miał mieć dużo piórek.
W trakcie pracy przyszło mi do głowy, że mogło by to być kilka wianków.
Fotografowałam etapami.



Tutaj tylko z jajkami, chrobotkiem, odrobiną suchych elementów i z zielonymi skorupkami.








W kolejnym etapie pracy dodałam nieco ażurowego "mchu hiszpańskiego", czyli tak naprawdę, delikatnej suszonej tilandsji.




Potem przyszła kolej na piórka.

Najpierw naturalne, brązowawe


A później, dla koloru, odrobina słonecznie żółtych.























Gdyby wianek miał zostać u mnie, zakończyła bym pracę na etapie drugim.
Najbardziej podoba mi się właśnie taki, bez piórek, z odrobiną koronkowej tilandsji.


No ale wianek nie był dla mnie.
Piórka miały być obowiązkowo;-)

A Wam która wersja najbardziej odpowiada?


Pozdrawiam wszystkich moich gości i nowych obserwatorów.
Dobrej nocy;-)











13 komentarzy:

  1. Mój jeszcze nie tknięty.Buziole-aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie też zdecydowanie wianek zakończony na drugim etapie.
    Ale i tym końcowym też bym nie pogardziła;-))))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. "Puchaty" wianek bardzo urokliwie się prezemtuje !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez piórek skojarzył mi się z naturalnym ptasim gniazdkiem. Ale może znikomą ilość, tych gniazdek widziałam.:)
    Gorąco pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ba! Trudne pytanie... Chyba wzięłabym oba ;-))
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  6. nom ten z mchem bardzo naturalny, wiosenny.. Rewelacja:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, oj trudny wybór. Podoba mi się na każdym etapie. Ale na drugim zdjęciu chyba najbardziej.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piórka to ostatnio mój temat :) Szukam teraz takich nakrapianych, ale prędzej obskubie jakiegoś ptaka niż kupie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny !!! poprzestałabym na naturalnych piórkach (bez żółtych)
    Pozdrawiam serdecznie i świątecznie
    Anula z Chaty pod Wiatrakami

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne oba! I pomyśleć że byłaś tak blisko...

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne te wianki, nie pogardziłabym żadnym!!!!
    Pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń