niedziela, 15 maja 2011

Bluszczowy post;-)

Kocham bluszcz. I jako piękną dekoracyjną roślinę, i jako rewelacyjny materiał florystyczny.
A dzisiaj we Wrocławskim Ogrodzie Botanicznym dzień upływał pod znakiem bluszczu.
Bo 15 maja tego roku, to w naszym Ogrodzie "Bluszczowy weekend".
Czyli wycieczki z przewodnikiem i opowieści o tym wspaniałym zimozielonym pnączu.
No i jeszcze kiermasz podczas którego można kupić  różnorodne odmiany i gatunki bluszczu.

A mnie tam nie było;-(
A to dlatego, że dopadł mnie jakiś wyjątkowo paskudny wirus i puścić nie chce;-(((
Żałuję bardzo, bo imprezy organizowane przez nasz Ogród Botaniczny są fantastyczne.



Wrocławski  Ogród  posiada największą w Polsce kolekcję roślin z rodzaju Hedera (Narodowa Kolekcja Bluszczu).
Liczy ona 14 gatunków i kilkaset odmian.
Ponieważ nie mogłam ich dzisiaj pooglądać "w realu", więc postanowiłam sobie zrobić wirtualny spacer po bluszczowym świecie;-)



Jedyny gatunek bluszczu rosnący dziko w Polsce, to doskonale wszystkim znany 
                      bluszcz pospolity (Hedera helix).

Lubi włazić na drzewa...


  


 Jest też fantastyczną rośliną okrywową. Tworzy gęste i zwarte kobierce.
Doskonale nadaje się do zazieleniania zacienionych miejsc w ogrodzie.
Świetnie spisze się również tam, gdzie nie może rosnąć trawa, lub nie ma możliwości jej koszenia.             




Lubi też wspinaczkę po murach i ścianach budynków:

                                                  



Bardzo dobrze się trzyma dzięki korzonkom czepnym.
I wbrew panującej powszechnie opinii, wcale nie uszkadza tynku (oczywiście mam na myśli solidny, nowy tynk).
Stare tynki mogą czasem odpadać od ścian (no ale do tego przecież nie potrzeba bluszczu;-)))

       Bluszcz porastający budynek nie tylko pięknie wygląda, ale jest też doskonałą warstwą izolacyjną.
                                                                                       
Młode liście bluszczu są najczęściej trójklapowe:


                  

W późniejszych latach, kiedy bluszcz zaczyna tworzyć pędy kwiatostanowe (w ok. 8-10 roku), liście zupełnie zmieniają wygląd.
Stają się owalne i ostro zakończone.



     Bluszcz kwitnie jesienią, a wiosną dojrzewają jego owoce:     
              




         Ale niech nikogo nie zwiodą apetycznie wyglądające czarne jagódki!
                  BLUSZCZ JEST TRUJĄCY!!!!!!!!!!!!!!
Pamiętajmy o tym, jeśli mamy go w ogrodzie, a w domu są małe dzieci!
Granatowe jagódki mogą kusić, dlatego trzeba bardzo uważać.


I jeszcze jedna ważna informacja: BLUSZCZ JEST POD OCHRONĄ!!!!!!!!!
Nie pozyskujmy go więc ze stanowisk naturalnych.


 Lubię wykorzystywać bluszcz w różnorodnych kompozycjach.
Popatrzcie na przykładowe.


Pierwsza, to plątanina bluszczowych pędów, tworząca świetna bazę do układania kwiatów:


                                               


      
Druga to ramka oklejona bluszczowymi liśćmi.


                                                                 
 Więcej przykładów bluszczowych aranżacji znajdziecie w najnowszym numerze "NDiO-Flora"


Na koniec jeszcze kilka fotek z bluszczowej kolekcji Wrocławskiego Ogrodu Botanicznego.


                                                             
                                                                                  
                                                                            
                                                                        
                                                     
Myślę, że warto mieć bluszcz w swoim ogrodzie.
A może nawet warto stworzyć własną, prywatną kolekcję...
Przy takiej różnorodności odmian nie będzie to chyba bardzo trudne;-)


Bluszcz może być też roślina doniczkową, ale to temat na oddzielny post...      


  Mam nadzieje, że przekonałam Was choć trochę do jednej z moich ulubionych roślin;-)
Dziękuję za to, że zaglądacie do mnie.
Pozdrawiam i "do napisania";-))))
            
                             
Ps. A tak, poza bluszczem, donoszę uprzejmie wszystkim, którzy o tym nie wiedzą, że dzisiaj jest 
                                    Dzień Polskiej Niezapominajki;-)

33 komentarze:

  1. Sadziłam kilka razy przy scianie przed moim blokiem bluszcz , ale zawsze komus przeszkadzało i wyrwał. Szkoda bo pięknie wyglada na scianie. Nawet nie wiedzialam ze dzis mamy dzien Niezapominajki ...dzisiaj własnie zasadzilam kilka na balkonie, bardzo je lubie . To takie kwiaty z Mojego dzieciństwa ... rosły wszedzie u Nas w ogrodzie bo same sie co roku wysiewały.Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia i kompozycje!Uwielbiam, gdy budynki są porośnięte tą rośliną, wyglądają trochę tajemniczo i tworzą klimat" przytulnej chatki".Pozdrawiam serdecznie.Magia

    OdpowiedzUsuń
  3. piekne ....bluszczem zachwycila się kiedyś w Danii , jest tam bardzo popularny i dobrze rośnie , bo zimy mają łagodniejsze..Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się cieszę,że nie miałam dzisiaj problemów z otworzeniem Twojej stronki, tak jak to bywało ostatnio. Bluszcz w moim ogródku jest : na siatce ogrodzeniowej od strony wejścia do ogródka, pod drzewami gdzie jest dużo cienia, obrasta wycięte drzewo. Jak widać z powyższego bluszcz lubię, chociaż trzeba go pilnować, żeby nie poszedł tam, gdzie nie będzie mile widziany.Twoje kompozycje z bluszczem są śliczne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za ten post. Bardzo lubię bluszcze, zwłaszcza te, które tworzą piękne "trawniki" w miejscach zacienionych, gdzie trawa nie chce rosnąć. Piękne przykłady kompozycji z bluszczem. Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Bluszcz jest piękny, ale chyba wszystkie jego odmiany, które pokazałaś nie nadają się do ogrodu? Kompozycje przepiękne. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam cieplutko.
    Dzięki za sympatyczne komentarze;-)

    MAŁY BIAŁY DOMEK - niestety, wokół nas wciąż jest sporo ludzi, którym przeszkadzają rośliny;-(
    Według jednego z moich sąsiadów, to tylko siedlisko komarów...
    A za niezapominajkami też przepadam.

    MAGIA - zgadzam się z Tobą, domy obrośnięte bluszczem są bajkowe i zaczarowane;-)

    MONA - rzeczywiście, u nas wrażliwsze odmiany mogą zimą przemarzać, dlatego lepiej sadzić tylko te odporniejsze na niskie temperatury.

    GIGA - niezmiennie mi milo, że do mnie zaglądasz, a ja wciąż nie mogę dodać u Ciebie komentarza, wychodzą mi tylko kreseczki;-(((
    Masz rację, co do bluszczu, jest ekspansywny i trzeba trzymać go w ryzach;-)

    RADZIEJOWE ZACISZE - dzięki za miłe słowa;-)
    Ja też lubię bluszczowe dywany w cienistych miejscach ogrodu.

    BIAŁA KORONA - tak, rzeczywiście, pokazałam kilka przykładowych zdjęć z kolekcji rosnącej w szklarni.
    Do uprawy w gruncie w naszych warunkach klimatycznych oprócz sporej ilości odmian Hedera helix, nadają się też niektóre odmiany H.colchica i H.rombea.

    Pozdrawiam serdecznie. Florentyna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie nie musisz przekonywać do bluszczu , a już na pewno nie do kochanej hederki , wcześniej lubiłam winobluszcze , ale po urokach jesieni straszył na płocie .
    Hedera jest stale zielona , a na wiosnę najpiękniejsza bo ciemna zieleń starszych liści miesza się z delikatną zielenią młodych .
    Bardzo ciekawy post i śliczne kompozycje .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  9. Vielen Dank für dein liebes Kommentar.

    Dein Blog ist wirklich toll, leider verstehe ich kein Wort. :o)

    ♥ Alles Liebe.
    Katharina ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Podpisuję się pod twoim postem obiema rękoma, sama mam na ogrodzie parę rodzjów tej roślinki a dom sąsiadów od strony mojejego ogrodu jest porośnięty bluszczem. Mam fajną sąsiadkę, która też uwielbia prace ogrodowe i zielone pnącza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielka radość sprawiło mi odkrycie iz jedna sciana mojego domu jest porosnieta bluszcze.
    Walczylam ojego utzrymanie, gdyż korzen i główny pien jest niestety od strony sasiada-udało sie.
    Teraz jedynie zastanawiam sie jak go uchronic przed docieplaniem sciany zewnetrznej. Chce go delikatnie oderwac, a nastepnie podporami odstawic na stare miejsce-ale czy takie wieloletnie pedy znów sie przyczepia? masz jakis pomysł?
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  12. przydatne wiadomosci; od ponad dwoch lat mam dwa rodzaje bluszczu, pna sie po niskim plocie, niedlugo zabraknie im miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, nie mam co prawda tej rosliny w swoim mikroskopijnym ogrodzie, ale czesto używam do dekoracji ...ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj, też bardzo lubię bluszcze. Mam odmianę zimozieloną oraz dwie wersje doniczkowe. Uwielbiam go za to, że można wszędzie położyć, zwłaszcza w małych blokowych mieszkankach i zgodnie z Feng Shui można go położyć wśród książek lub na rogu szafy, aby go przykryć.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja akurat robię komódkę z tym motywem, dla pewnej wielkiej fanki bluszczu :) Piękne kompozycje, pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  16. tak,
    Bluszcz jest niezwykłą i bliską mi również rośliną...
    często przetykam go w bukietach na stole...
    przykładam do stroików itp...
    albo po prostu podcinając nadmiar wkładam go samotnie do wazonu...
    fajnie mieć takie bluszczowe święto w mieście ;-)))
    Pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam i lubię. Bluszcz potrafi stwarzać atmosferę starego ogrodu w ogrodzie całkiem nowym, to jego wielka zaleta.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też lubię bluszcz. I co z tego? Trzy razy próbowałam zadomowić go na moim balkonie. Za każdym razem nie przetrzymał zimy. Za to wino-bluszcz krzewi się bez pamięci. Tylko nie jest zimo-zielony. No cóż nie można mieć wszystkiego :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach, jetzt freu ich mich aber sehr über deinen Besuch bei mir und deinen lieben Kommentar. Schön das du mich aus Polen besuchen kommst. Wow.

    Wünsch dir noch einen schönen Abend. Alles Liebe Sylvia

    OdpowiedzUsuń
  20. Z radościę mogę się przyznać, że mam w ogrodzie wszystkie z prezentowanych bluszczy:))Bluszcz jest piękny, nie ulega to żadnej wątpliwości:)))
    ps Twoje bakłażanowe dekoracje są powalające!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdrówka Ci życzę przede wszystkim....
    Bluszcz jes pierwszą rośliną posadzoną na mojej ziemi... Nawet zarysem ogródka nie mogłam tego nazwać. I jest pancerny!!!! Przeżył tyle deptań, podeptań, przysypywań! Teraz często ratuje kompozycje, którym "czegoś brak", świetnie sprawdza się do wyklejania ... I zasycha na zielono, też jego wielki plus! Kochajmy bluszcze!
    Ps.Ale jak mi chwaścior w niego wejdzie, kaplica :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Dzieki za ten post. Poczulam sie przekonana do posadzenia bluszczu w moim ogrodzie tam gdzie nie rosnie trawa. Piekne kompozycje roslinne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam:-(
    Rzadko tu zaglądam, i widzę, że jest Pani moją obserwatorką. Dziękuję:-) Właśnie przeglądam Pani bloga i STRASZNIE mi się podoba, każde jedno wejście Pani.
    Ja jestem rzadko tutaj, co niestety przekłada się na póki co mało ciekawy blog z mojej strony:-( Jakoś jeszcze nie rozgryzłam tego wszystkiego:-(
    Pozdrawiam Florystycznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gorgeous floral displays!
    Have a sweet day!

    OdpowiedzUsuń
  25. Hallo liebe Florentyna,

    leider verstehe ich auch kein Polnisch, aber Bilder sagen sowieso mehr als jedes Wort! :o)

    Deine Blumengestecke sind immer sooo interessant und schön!

    Ganz liebe Grüsse, Christl

    OdpowiedzUsuń
  26. Guten Morgen liebe Florentina ,
    Herzlich willkommen auf meinem Blog . Leider verstehe ich kein Polnisch , aber dafür schaue ich mir deine schönen Bilder an . Blumen sagen mehr als tausend Worte .
    Wünsche dir einen schönen Tag , Christine

    OdpowiedzUsuń
  27. Ich liebe Efeu!!!!
    deine Bilder sind ganz toll!!!
    GGLG.Doris

    OdpowiedzUsuń
  28. Liebe Florentina,
    vielen Dank für deinen lieben Kommnetar bei mir.Ich habe mich sehr gefreut!
    Ja, Efeu ist sehr schön und deine Bilder sind klasse.
    Schade,aber ich kann den Text leider nicht verstehen.Aber ,so schaue ich mir dann deine schönen Bilder an,ja?
    GGGlG Diana

    OdpowiedzUsuń
  29. Witaj, zdróweczka przede wszystkim.
    Dzięki za ten post o bluszczu. Wiele cennych informacji, ciekawy. Często do Ciebie zaglądam, bo zawsze warto, widzę, że i Ty do mnie zaglądasz - dzięki.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne te bluszcze. pomyślę aby w moim ogrodzie się również znalazły, słyszałam tylko, że są trujące a mój synek lubi czasem podgryzać trawki. Serdecznie pozdrawwiam

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie w ogrodzie pnie się po sędziwej jabłoni wspomniana w poście zielona piękność. Ja również należę do osób, które cenią te pnącze. Jego obecność w moim ogrodzie powoduje, że ogród staje się bardziej dojrzalszy, bardziej tajemniczy. A może tak mi się tylko wydaje ...

    Pozdrawiam ciepło
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  32. cudne!
    Uwielbiam bluszcze i bardzo lubię taką plątaninę, ale niestety nasi klienci jakoś nie przepadają za taką formą, a szkoda.
    Pozdrawiam z mojegoMonikowa:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hey! I know this is kind of off topic but I was wondering if you knew where I could get a captcha plugin for my comment
    form? I'm using the same blog platform as yours and I'm having problems
    finding one? Thanks a lot!
    Also see my page > payday loans no credit check

    OdpowiedzUsuń