sobota, 18 czerwca 2011

Dzień pod znakiem czereśni i zaproszenie do Wrocławia

Rwałem dziś rano czereśnie,
Ciemno-czerwone czereśnie,
W ogrodzie było ćwierkliwie,
Słonecznie, rośnie i wcześnie. 
       (Julian Tuwim)



Przepadam za czereśniami;-)
Wczorajszy dzień był u nas dniem czereśniowych żniw.
W ogrodzie mojej Mamy rośnie ogromne drzewo czereśni, a owoce z niego mają smak nektaru i ambrozji razem wziętych;-)
Nigdy i nigdzie nie jadłam tak dobrych czereśni.
Może to trochę sentyment ...
Czereśnia pamięta czasy,kiedy chodziłam jeszcze do szkoły podstawowej i w jej cieniu pisałam cichcem mój dziewczyński pamiętnik;-)
Co może smakować lepiej od wspomnień...



Amatorów tych wspaniałych owoców było sporo.
Takie rodzinne czereśniobranie;-)

















































Mała Iśka wzięła na siebie rolę kontrolera jakości;-)))
Zadowolona z efektów swojej pracy założyła czereśniowe kolczyki;-)
A zaraz potem odtańczyła szalony taniec w podzięce za obfite zbiory;-)))
Najwyraźniej cała ta zabawa bardzo jej się podobała;-)



A oto niewielka część naszych zbiorów

Z czereśni, które przywiozłam do domu będzie konfitura.
Ale o tym już następnym razem.

Dzisiaj jeszcze tylko zaproszenie:
przyjdźcie jutro koniecznie na Wrocławski Rynek.
Wystawa już jest do oglądania.

Przewidujemy też dodatkowe atrakcje:






























































































32 komentarze:

  1. ooh your daughter so nice!!
    nice photo's
    lovely weekend
    Yolanda

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię czereśnie, jeszcze w tym roku nie jadłam.
    Piękne chabry u Ciebie zakwitły, darze je sentymentem i wspomnieniem mojej babci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czereśnie i całe ich zbieranie fantastyczne. Moje jeszcze nie są dojrzałe ale jest ich zdecydowanie mniej.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam czereśnie! To mój ukochany owoc i też "sentymentalny"...
    Nie dam rady wyrwać się jutro do miasta, ale liczę, że wszystko pięknie pokażesz ;-)
    Ściskam czule!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też uwielbiam te owoce;-) i wspomnienia i u mnie ożyły. Fajne takie rodzinne obieranie czereśni. Zdjęcia piękne i czereśnie dorodne.
    Szkoda że ja tak daleko od Wrocławia. Chętnie bym przyszła na rynek, ale gości mam w gospodarstwie i nie dojadę do Was. Ale choć cząstkę mam Wrocławia bo goście właśnie z Wrocławia do mnie przyjechali;-)))))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. moje ulubione owoce, codziennie kupuję.
    Piekne zdjęcia ,apetyczne

    OdpowiedzUsuń
  7. I u mnie były słodziutkie czereśnie, jednak nie tak piękne i intensywnie czerwone jak Twoje. Zapewne inna odmiana.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam czereśnie:) Dostałam wczoraj wieczorem od koleżanki koszyk więc się zajadam, a już myślałam,ze w tym roku tylko posmakuję kilka ze względu na wysokie ceny, a tu taka niespodzianka:)
    A wianki Twojego autorstwa będą z pewnością cudne..., jak to na zdjęciu:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmm, też bardzo lubię czereśnie. I widać, że przy zbieraniu zabawa była też bardzo dobra. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękne te czereśnie wyglądają jak biżuteria. Konfitura - Mhhhmmm już mi burczy w brzuchu. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. smaka mi narobiłaś tymi czereśniami!

    jak ja żałuję, że mam tak daleko do Wrocka...

    OdpowiedzUsuń
  12. jak ja bym się do tych czereśni dorwała, a mnie czereśnie po 16 zł za kilogram

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też już się zaczęły pierwsze zbiory. Świetne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Beautiful and fun images!
    Ciao monica

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już też po zbiorach, część do słoików, część do brzunia i tylko w nocy ciągłe siku. Ale co tam takie pychotki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hallo ,herzlich willkommen auf meinen Blog ..
    werde auch öfter vorbei schauen ..
    lg Mona

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale cudnie u Ciebie ! A ja jeszcze czeresni nie rwałam ! pozdrawiam czeresniowe panienki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczne fotki - ma mnie działają niezwykle motywująco, abym robiła wszystko aby jak najszybciej kupić ziemię, zbudować dom i uprawiać roślinki:)
    Kocham czereśnie!!!
    Smacznego:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super zdjecia robisz! Bardzo mi sie twoj blog podoba!

    Sciskam

    Hania

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana,

    mozesz pisac jak chcesz. Moj polski niestety nie jest najlepszy, mialam 10 lat, jak do niemiec wyjechalam, a to bylo 22 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oh, was hängt der Baum voller Kirschen. Da möchte ich mich mal richtig satt essen.
    LG Petra

    OdpowiedzUsuń
  22. Też się czasem zastanawiam czy dawniej / gdy byliśmy dziećmi , nastolatkami../ wszystko było smaczniejsze , lepsze ,ładniejsze , może jest takie nadal tylko my się zmieniliśmy.
    Piękne rusałki , życzę smacznego i przyjemnej pracy przy konfiturach .
    Pozdrawiam Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  23. Moje wspomnienia czereśniowe, to wielkie drzewo pod oknem kuchni i my z siostrą rozparte pomiędzy gałęziami, a pniem, obżarte czerwonymi kulkami, aż do wzdęcia brzuchów. I walka na pestki; kto dalej pstryknie... Piękne zdjęcia! Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. You have a beautiful blog. Lots of gorgeous pics. Following you now. Have a great weekend...Greetings from Indiana...Heidi

    OdpowiedzUsuń
  25. No cudna!!! Ja też lubię czereśnie...

    OdpowiedzUsuń
  26. These cherries look so delicious! And such a cute little girl. Beautiful photos!

    OdpowiedzUsuń
  27. Liebe Florentyna
    Das sind ja herrliche Bilder! Wunderschön! Da kommt Sommerstimmung auf. Ab morgen soll auch bei uns der Sommer Einzug halten....
    Ein wunderschönes Wochenende wünscht Dir Yvonne

    OdpowiedzUsuń
  28. Vielen Dank für deinen Besuch . Du hast einen sehr schönen Blog und ich schaue gerne wieder bei dir rein. Viele Grüße von Inge

    OdpowiedzUsuń
  29. aż ślinka cieknie:)
    szkoda, że nie mieszkam we Wrocławiu:(
    ale będę częściej zaglądać wirtualnie
    Pozdrawiam z mojegoMonikowa

    OdpowiedzUsuń
  30. I ten wiersz i dzieci w ogrodzie... Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Dearest Florentyna,

    What a cherry heaven! Wish I could pluck them too... Here we don't have any but we bought some and enjoyed them!

    Lots of love,

    Mariette

    OdpowiedzUsuń