środa, 26 stycznia 2011

Zaproszenie na warsztatay!!!!!!!!!!!!!!!!!

Witam serdecznie:-)

Miło mi poinformować, że rozpoczynamy z Kasią Nawrot-Radwan nowy cykl warsztatów florystycznych.
Warsztatów odrobinę nietypowych, na które chcemy zapraszać specjalnych gości.
Pierwsze z cyklu, to warsztaty walentynkowe ze stylistką jako gościem specjalnym.
Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych naszymi propozycjami.

        Po kliknięciu w zdjęcie można odczytać informacje:-)                                                                                                           Pozdrawiam cieplutko. Florentyna

sobota, 22 stycznia 2011

Pożegnanie z choinką...i odrobina wiosny.

Jednak nie całkowite to pożegnanie z choinką, jakoś nie mogę się z nią rozstać;-)
Za oknem prawie wiosna, na Waszych blogach kwitnące kwiaty, a u mnie...choinka.
Zawsze trzymam świąteczne drzewko bardzo długo.
Rozbieram dopiero w momencie, gdy zaczyna mi nie pasować do otoczenia;-)
No i ten dzień nadszedł właśnie dzisiaj...

Moja tegoroczna choinka wyglądała tak:
Ze względu na strajkujący aparat fotki zrobiłam sporo po świętach ( za oknami było jeszcze biało).
Nasza tegoroczna choinka, to sosna czarna.
Niestety, po przyniesieniu do domu okazało się, że jest zbyt rozłożysta, więc poszła "pod młotek";)))))
  A tak naprawdę to pod sekator.
  I z gałązek powstało nieduże drzewko w donicy.
  Była biała, z kilkoma złotymi akcentami:
Znalazły się na niej srebrne szyszki pamiętające czasy mojego dzieciństwa;-)
         Mam ich kilka i strzegę jak oka w głowie!                                                                                        
                                
Były też moje ukochane aniołki siedzące na szklanych kulach.




A dzisiaj wszystkie ozdoby zostały zdjęte...
I... miniaturowe  drzewko bez ozdób spodobało mi się tak bardzo, że nie miałam serca go wyrzucić;-))))))))








No i mini sosenka została;-)Nazywa się teraz "choinka przedwiosenna";-)


A wygląda tak
 Ma śliczne, zupełnie jeszcze świeże, zielone gałązki:

                                                                                



                 
                               

No i czy ja mogłam ją wyrzucić?????
Może wymyślę jej jakieś przedwiosenne ubranie???
Źle napisałam, już wymyśliłam, tylko nie wiem czy uda mi się pomysł wprowadzić w życie.
Zobaczymy...

Z sosnowych gałązek zrobiłam też w okresie świątecznym sporo różnych dekoracji.
Niestety, nie udało mi się ich sfotografować.
Mam tylko to:
  I tym akcentem zamykam wątek świąteczny;-)
Teraz obiecana odrobina wiosny.
A było to tak:                                                                       
Postanowiłam dzisiaj zrobić trochę porządków w moich florystycznych przydasiach.
Między innymi  w pudłach z patykami, gałązkami, kamykami, mchem, no jednym słowem z najniezbędniejszymi rzeczami;-)))
Dzielnie pomagał mi mąż, bo sama robiła bym te porządki chyba przez tydzień.
W pewnej chwili z triumfalnym uśmiechem przyniósł mi jakieś znalezisko...
Zapomniane w pudle z mchem i nie wysadzone do ogrodu trzy hiacyntowe cebule!
Biedne takie, zasuszone, a jednak kiedy tylko poczuły zapach nadchodzącej wiosny, wypuściły nieśmiałe zielone kiełki!
Aż mnie wzruszyły;-)
Umieściłam je w szklanym naczyniu w mchu i otoczkach. I przyglądam się, czy rosną.
Poszły do naczynka dzisiaj przed południem, ale ja co pół godziny sprawdzam, czy już są większe;-))))))))
   Są cudne! I chociaż małe jest prawdopodobieństwo, że zakwitną, to niech przynajmniej wprowadzą do domu odrobinę świeżej zieleni;-)
                                                                                                                                        




Pozdrawiam Was wiosennie i życzę miłej i słonecznej niedzieli.
Dziękuję za sympatyczne komentarze pod poprzednim postem.
I serdecznie witam nowe obserwatorki:-)

sobota, 15 stycznia 2011

Dzień TULIPANA!

Czy wiecie, że 15 stycznia to DZIEŃ  TULIPANA?
Lubię tulipany i cieszy mnie fakt, że mają swoje święto;-)
Kto nie kocha tulipanów???
W XVI wieku, kiedy to tulipany zostały sprowadzone do Europy, nasz świat oszalał...
To szaleństwo nazywamy dzisiaj "tulipanową gorączką".
Ceny cebulek były niewyobrażalne.
Znacznie przewyższały roczne dochody ówczesnych Holendrów...
Ponoć za cenę jednej cebulki można było w tamtych czasach kupić...kamienicę!!!!!!!!!
Najwyższą cenę miała osiągnąć odmiana Semper Augustus:
              Zdjęcie pochodzi z Wikipedii.    

Dobrze, że dzisiaj cebulki tulipanów mają przystępniejsze ceny;-)
I dzięki temu każdy może je mieć w swoim ogrodzie.

Z okazji święta, kilka tulipanowych aranżacji:
                          Taki trochę nietypowy bukiet;-)                              

            Te same różowe tulipany we wczesnowiosennym wianku.                      

             Białe z anigozanthosem:
                                                                        
Tutaj krótko przycięte w ceramicznej misie razem z hiacyntami

A na koniec tulipanowo-gloriozowy bukiecik:-)





Miłej niedzieli Wam życzę.
                               Z tulipanowym pozdrowieniem;-)
                                                                                        Florentyna.

Ps. Wszystkie fotki moich tulipanowych aranżacji autorstwa Agi Mitko.

czwartek, 13 stycznia 2011

Nareszcie wolne popołudnie;-)

Więc mogę pokazać zaległe zdjęcia z wrocławskiej akcji "stroik świąteczny dla każdego".
Rzecz się działa we wrocławskiej galerii handlowej "Victor".
Już przed wejściem klimat był niezwykle świąteczny...
A to za sprawą żywego renifera, z którym można było sobie zrobić zdjęcie;-)
Niestety nie miałyśmy na to czasu, więc Kasia sfotografowała samego reniferka.
      Praca i tym razem była intensywna...
                                 












   Chętni na własnoręcznie wykonany stroik pracowali z ogromnym zaangażowaniem...
   Nie przeszkadzał "tytuł, wiek, ni płeć";-)))
                                                                                                             


 Najmłodsi pracowali pod czujnym okiem mamy:-)
                                                 

 I tutaj także najmłodsi chętnie prezentowali swoje pierwsze florystyczne osiągnięcia:-)
  Muszę Wam powiedzieć, że widok zadowolonych twarzyczek rekompensował konieczność stania na nogach przez kilka godzin;-)
Fajna to była praca. I satysfakcjonująca:-)
I ile nowych osób "zarażonych" florystyką;-)))

A na deser pokażę Wam wiązankę dla zimowej panny młodej.
Sposób jej wykonania krok po kroku w najnowszym numerze "NDiO - Flora"                                               

Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających mój blog:-)
Dziekuję za sympatyczne komentarze  i słowa uznania.
To nieodmiennie dodaje skrzydeł;-)))
Udanego weekendu Wam życzę.

Ps. A u mnie już prawie wiosna:-)
      Ciemiernik wylazł spod śniegu i rozwija kwiaty.
       Muszę szybciutko zrobić mu fotkę.












 


                                            

wtorek, 4 stycznia 2011

Co robiłam w Rzeszowie - zaległy post wspomnieniowy...

Pisałam przed świętami, że znikam na chwilę popracować w Rzeszowie.
I oczywiście miała być relacja...
Jakoś przed świętami czas tak dziwnie mi się kurczył;-)
A ponieważ aparat dalej zbuntowany, więc z konieczności posty wspomnieniowe;-)

W okresie przedświątecznym galerie handlowe prześcigają się w pomysłach mających zachęcić klientów do ich odwiedzenia.
Jeden z pomysłów był taki, aby każdy odwiedzający centrum handlowe mógł zrobić sobie stroik świąteczny i zabrać go do domu.
Oczywiście potrzebne są materiały i pomoc... I tutaj już nasza rola.
Miałyśmy pomagać  chętnym osobom w wykonaniu stroików.
I takim oto sposobem znalazłyśmy się z Kasią Nawrot-Radwan w jeden z przedświątecznych weekendów w rzeszowskiej galerii handlowej "Nowy Świat".

Zainteresowanie było spore.
Stroik do domu chcieli sobie zrobić Ci całkiem mali:

                                                                   
Ci nieco więksi...
I Ci zupełnie już duzi;-)))


          Pracy miałyśmy ogrom, ale była to praca bardzo miła:-)                 
Młodzi adepci florystyki z dumą prezentowali wykonane przez siebie prace:
         Na zakończenie jeszcze nasze wianki, które pojechały jako dekoracja:              












                                                             
Pozdrowienia dla wszystkich tu zaglądających.
W następnym poście relacja z wrocławskiego weekendu w galerii handlowej.
                                                             

sobota, 1 stycznia 2011

Witam Nworocznie:-)

I życzę Wam wszystkim fantastycznego roku!
Niech przyniesie same radosne i piękne dni, niech będzie niezapomniany!

Szczęścia w życiu prywatnym, sukcesów w pracy, wspaniałych i twórczych pomysłów, odwagi w realizacji marzeń!!!
I rzecz jasna nieustającego zdrowia, aby wszystko o czym zamarzymy udało się zrealizować;-)
Tego życzę wszystkim moim przemiłym blogowym gościom. Tym, którzy zostawiają sympatyczne komentarze, a także tym, którzy się jeszcze nie ujawnili:-)
Cieszę się, że jesteście;-)
I mam do Was wszystkich prośbę: nie ustawajcie w pisaniu swoich wspaniałych blogów. Są niewyczerpanym źródłem  inspiracji.
Tak naprawdę, to mój blog zaistniał dzięki temu, że najpierw przez rok śledziłam Wasze blogowanie.
Dziękuję!

I dziękuję wszystkim za komentarze i przemiłe życzenia pod poprzednim postem.
Pozdrawiam Noworocznie:-)