poniedziałek, 23 stycznia 2012

Trochę koloru, na przekór pogodzie;-)

W moim mieście nadal jakaś dziwna pora roku...
Coś pośredniego między wczesnym przedwiośniem, a środkiem listopada.
Z nieba cały czas coś siąpi, czasem spadnie kilka płatków mokrego śniegu.
Jednym słowem pogoda taka, że nosa nie chce się z domu wychylić;-)

Myślę, że pora zacząć przywoływać wiosnę;-)))
Wiem, że kalendarzowo, to jeszcze nieco za wcześnie.
Ale co mi tam;-)
Kiedyś, wieki temu, nastolatką będąc,  przeczytałam w mojej ukochanej wówczas 
"Filipince" (dziewczyny zbliżone wiekiem do mojego, z pewnością będą wiedziały o czym piszę;-))), otóż w rzeczonym pisemku przeczytałam, co następuje: "wiosna przychodzi nie wtedy, kiedy wskazuje na to  kalendarz, ale wtedy, kiedy się ją poczuje;-)"

A ja tegoroczną wiosnę czuję już gdzieś tak od 3 stycznia;-)

Pora więc rozpocząć wiosenno-wielkanocne działania.
Na początek wianki, które robiłyśmy na kursie.
Frezje pachniały obłędnie (czujecie?;-)))


























Wianki oklejałyśmy grubą strukturalną korą, potem w kilku miejscach umieściłyśmy mokrą gąbkę florystyczną zabezpieczoną folią i w gąbkę powbijałyśmy żywe kwiaty.
Przestrzenie miedzy kwiatami są wypełnione sianem i mchem.
Gdzieniegdzie doklejone zostały nakrapiane jajeczka i barwne piórka.
Do tego kilka szkieletowanych liści pomalowanych na żółto i...gotowe!!!


























A oto wianek w całej okazałości:





























Pozdrawiam serdecznie z ogromną tęsknotą za wiosną.
Życzę Wam udanego i twórczego tygodnia, i do...napisania;-)



FLORENTYNA


21 komentarzy:

  1. Tak, tak ja też chcę już wiosny !!! Twój uroczy i śliczny wianek pozwolił mi chociaż na chwilę ją sobie wyobrazić :-).Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Frezje - moje ukochane kwiaty :) rozmarzyłam się; a tu zapowiadają mrozy. Dzięki Twojej wiązance od razu wiosennie. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście wiosnę czuć u Ciebie na całego:-)
    Wbrew temu co za oknem.
    Filipinkę oczywiście pamiętam;-)
    Pozdrawiam cieplutko:-*

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie śniegu po kolana dziś rano

    OdpowiedzUsuń
  5. piekny wiosenny ,ladnie wyglada,jeszcze troche sloneczka na dworze i dobze nam pozdrawiam,irena

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jak wiosennie się zrobiło u Ciebie - piękny wianek :-)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny! Wiosenny! O tak! Wiosna w powietrzu! A ten mrozek teraz to tak na pożegnanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiekny wianek
    pzdr wiosenne

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo energetyczny kolor.Podstawa z brzozy kreci mnie bardzo.
    A sniegu podsyłam Ci trochę.U mnie z 30cm.i pada od wczoraj śnieg .Płatki nawet centymetrowe lecą z nieba.Ta żółć cudnie też odbiłaby się...Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekne sloneczne wiazanki :) Frezje uwielbiam, Filipinke czytalam namietnie, a wiosna u mnie panoszy sie od grudnia. Przydrozne trawniki pelne sa kwitnacych zonkili i krokusow, a moje fuksje kwitna nieprzerwanie od lata... Zime w tym roku znam tylko z kalendarza i telewizji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorystyka trafiona w tęsknotę za wiosną, piękna kompozycja, świetnie, że utrwalona na zdjęciu, nie zwiędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak żesz pięknie wiosennie. Zaczarowuj ją, to może wkrótce przyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie i wiosennie, aż miło :)

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  14. PIĘKNE KOMPOZYCJE, AŻ ZAPACHNIAŁO WIOSNĄ :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ u Ciebie pachnie wiosną na całego. Piękne kompozycje. A Filipinkę też uwielbiałam czytać:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj Florentynko, wiosna u ciebie naprawdę na całego. A ja dziś na nartach jeździłam.:))) Piękne kompozycje, a zapach frezji niezapomniany. Kiedy byłam nastolatką szczytem marzeń było dostać taką, choć jedną od chłopaka. Uwielbiałyśmy ich zapach, a frezje wtedy u nas dopiero stawały się modne. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tęsknię za takimi kwatami..pięknie...i aż robi się cieplej..

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny wianuszek,wiosenny i bardzo energetyczny,zatęskniłam za wiosną.

    OdpowiedzUsuń
  19. Do wiosny, do słońca.... też znam Filipinkę :)))))

    OdpowiedzUsuń