piątek, 23 marca 2012

Jaja vintage i kto kradnie krokusy...

Wiosna absolutnie, bezsprzecznie i nieodwołalnie;-)
A właściwie prawie lato, bo z kożuchów i futer od razu przeskoczyliśmy do letnich ciuszków i krótkich rękawów.
We Wrocławiu według prognoz miało być dzisiaj 18 stopni, ale wierzcie mi, w słońcu było znacznie więcej.
Ciepło, i wszystko kwitnie, i pachnie, i śpiewa;-)
Ach. jak ja lubię ten czas.

Ale do rzeczy: naoglądałam się na wielu blogach absolutnie cudownych jaj w stylu vintage, oklejonych moim ulubionym gazetowym papierem.
Kilka propozycji TUTAJ
Zapragnęłam i ja jaj w podobnym klimacie.
I oto efekty:


Oprócz gazetowego papieru używałam do oklejania jajek wszystkiego co w rękę wpadło.
Lubię takie strukturalne powierzchnie.

Tak naprawdę to zrobiłyśmy sobie wczoraj z siostrą i przyjaciółką wieczór zespołowego robienia jaj.
Fajne klimaty.
Myślę, że podobnie jak dawnymi czasy na darciu pierza;-)))
Papier i wszystko inne kleiłyśmy wikolem.
Potem tylko kilka warstw lakieru do decoupage i gotowe.
Ceramicznemu ptaszkowi nasza produkcja chyba się spodobała, bo z ochotą na jajkach przycupnął;-)
A przy okazji świetnie zgrał się z nimi kolorystycznie.



























Zawsze wiedziałam, że w jakimś celu gromadzę skrupulatnie stare koronki, skrawki tkanin, kawałki lekkiej jak mgiełka gazy...
Miałam przeczucie, że wszystko to kiedyś znajdzie zastosowanie.
No i proszę, nie omyliłam się;-)
Produkcja starociowych jaj tak nam się spodobała, że idzie pełną parą.
Myślę, że w tym roku Wielkanoc w moim domu będzie pod znakiem dekoracji w tym stylu.
Len, gazety i stare koronki (arszenik nie;-)))




I tyle na dzisiaj w temacie jaj;-)

A teraz pytanie do wszystkich: kto kradnie wrocławskie krokusy???
Obiecałam pokazać "zakrokusiony" Wrocław, a tu krokusów znacznie mniej jak w ubiegłym roku;-(
Co prawda biegałam z aparatem tylko w pobliskich mi rejonach.
Ale wyraźnie widać, że ilość krokusów się zmniejszyła...
Czyżby mróz im zaszkodził?


W ubiegłych latach to były gęste krokusowe łany, a teraz zostało całkiem niewiele.

Przed kilku laty posadzono w mieście ok. 600 tysięcy cebulek.
No gdzie one są ja się pytam???

Może w innych rejonach miasta ostało się nieco więcej.

Muszę wybrać się na krokusowe polowanie.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich czytaczy, a szczególnie serdecznie tych, którzy pozostawiają po sobie ślad w komentarzach.
Fajnie, że jesteście;-)
Życzę Wam wszystkim udanego wiosennego weekendu.
I nie zapomnijcie, że jutro w nocy przestawiamy zegarki na czas letni;-)

Pozdrawiam cieplutko.

Florentyna











46 komentarzy:

  1. Florentyno, ale Ty to masz jaja;) Po prostu są piękne!!! Nigdy jakoś nie mogłam się przekonać do zdobienia jaj ani ich eksponowania, ale tymi z wielką przyjemnością i ochotą udekorowałabym stół:) Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne jaja!! U mnie w tym roku nie zakwitł ani jeden krokus w ogrodzie. Jeszcze mam nadzieję, że jakiś się pokaże, bo wiosna na Kaszubach przychodzi dużo później. Wiosna we Wrocławiu w moich wspomnieniach to krokusy i forsycje. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaja zachwycające :)))też mam nawyk gromadzenia wszystkiego i co ciekawe zawsze się potem przydaje :) pozdrawiam ciepło, zazdroszczę krokusów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem z niczego można zrobić coś - ładne "jaja" Wam wyszły. A co do krokusów, to w tym roku chyba wszędzie jest ich znacznie mniej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne jaja! Ja dzisiaj widziałam jaja moich dzieci zrobione w przedszkolu - och co za kreatywność :) Właśnie chyba cos nie tak z zimą było, albo co, bo u mnie też tylko 3 krokusy naliczyłam, a rok temu było ich więcej - a zimy srogiej nie było w Danii srednia temp -10 i to przez jakieś 2 tyg. Ale za to posadziłam już cebulki gradioli w patriotycznych kolorach białym i czerownym a dzisiaj kupiłam tulipany "Yellow baby" - na razie sa w domu - może juz juto rozkwitną, ale już na przyszły sezon zagoszcza w ogródku :) pozdrawiam bardzo wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale żeby jaja wysiadywały ptaszka! Tego jeszcze nie było;-))
    Krokusów jest rzeczywiście, wyraźniej mniej i myślę, że to mróz jest tym złodziejem, co je przetrzebił. Ale i tak, we Wrocławiu jest przepięknie;-)
    Jaja genialne i myślę, że praca przy nich to sama radość! Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko kochana, ptaszek się po prostu przed chwilą wykluł;-)))
      Buziaki ślę.

      Usuń
  7. Piękne pisanki, Flo, przepiękne! Widziałam łan krokusów na wysepce koło Wieży Ciśnień na Wiśniowej, co prawda już lekko przekwitłych, ale gęstych. U mnie wystrzeliły całe cztery... za to moje ulubione, pasiaste ;-))
    Ściskam wiosennie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, w tamtych rejonach krokusów było dosyć sporo.
      Dawno tam nie byłam, bo mi nie po drodze;-)
      Ale chyba trzeba będzie się wybrać.
      Bardzo pozdrawiam.

      Usuń
  8. Jaja sper...może w niedzielę też kilka takich zrobię...w towarzystwie wszystko wychodzi ładniej...
    co do krokusów to rzeczywiście mniej. U mnie na trawniku dosłownie kilka i to dzisiaj mali goście zdeptali, ale jedn zółty się ostał..

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie takie jaja mam zamiar zrobić w tym roku ... Twoje są cuuuuudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podobają Twoje gazetowo-koronkowe jajka. Szkoda, że krokusów mniej, one pięknie zdobią trawnik. Winowajca ?. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne!Jak masz chęć, to zapraszam na moje candy.papa

    OdpowiedzUsuń
  12. Są one dość dobre te zdobione jaja z tego małego ptaka w środku! Głoszą wiosnę i Wielkanoc!
    dzień dobry

    OdpowiedzUsuń
  13. Florentyno, jajka są boskie!!
    A krokusy....sama chodząc po Wrocławiu zastanawiam się gdzie sie one podziały?? Tyle ich było w ubiegłym roku!!
    Szkoda:-(

    Pozdrawiam Ciebie bardzo cieplutko:-*

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaja pierwsza klasa!
    Florentyno krokusy wymarzły.Zima choć krótka to jednak bardzo niesprzyjająca była.Tak wysoki mróz bez śniegu to zabójstwo dla wielu roślinek.U mnie wymarzły krokusy(no może kilka zostało jakiegoś kolorku,bo coś wychodzi z ziemi),dzisiaj z przykrością stwierdziłam ostatecznie że ognik zmarzł...:( Nie mam żonkili...mieczyki kupiłyśmy z Mamą nowe bo w ziemi nie było już bulw...Reszta wyjdzie w trakcie.Taka zima nie jest łaskawa dla roślinek
    Ściskam z niedalekiego Wielunia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. PRZEPIĘKNE;-)))))))POZDRAWIAM SERDECZNIE.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaja piękne. Odgapię jeśli można. Kleisz na wydmuszkach czy na drewnianych ? Myślę ,że te krokusy giną przez niewłaściwą ich pielęgnację.Zapewne trawnik zbyt szybko wykaszają i nie zdążą się zregenerować cebulki , nie mówiąc już o tym ,że nie zawiązują nasion i się nie wysiewają.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj u mnie;-)
      Odgapiaj jak najbardziej. Cieszy mnie, że jaja się podobają.
      Te akurat kleiłam na jajach styropianowych, ale można na czymkolwiek.
      Także na starych pstrokatych jajkach plastikowych.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Wspaniale retro jaja, az mi przyszlaochota tez takie wyprodukowac.
    Co do krokusow..to moze zmarzly, tego roku mrozy byly siarczyste...
    sciskam serdecznie
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób jaja i pokazuj efekty;-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Jajka są wspaniałe, super pomysł. U mnie w mieście jest podobnie z kwiatami.Czasem widzę ślady nornic i kretów, ale więcej wyciągają amatorzy taniej imprezy..niestety

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za zapisanie się, udzielasz instruktarzu na kursach florystycznych???Pozdrawiam.papa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, prowadzę zajęcia na warsztatach i kursach florystycznych.
      A na candy zapisałam się z ogromną przyjemnością.
      I czekam na łut szczęścia;-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Jaja vintage są przepiękne - bardzo mi się podobają.
    Co do krokusów to bardzo ciekawa sprawa bo ja w zeszłym roku posadziłam sporą ilość cebulek a kwitnie ich tylko niewiele - może to mrozy ( ale cebulki to chyba nie wymarzają?)
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa.
      A co do krokusów, to chyba jednak te silne mrozy bez śniegu im zaszkodziły.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Bardzo kreatywny sposob wykorzystanie domowych skarbow. Sliczne sa te jaja i domyslam sie, ze taki wieczor spedzony w gronie najblizszych byl bardzo przyjemny.

    OdpowiedzUsuń
  22. jaka w moich klimatach:) Baaaardzo mi się podobają ...Ja już wprawdzie zakończyłam swoją produkcję, ale nie wiem czy nie skuszę się na jeszcze kilka...:)Mogę skorzystać z twoich inspiracji?:)Nie moge się oprzeć:)..

    OdpowiedzUsuń
  23. podobają mi się wszystkie prace i piękne fotki

    OdpowiedzUsuń
  24. W moim klimacie te jajeczka -świetne!!!śliczne!!!!Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  25. Hey,
    tes ouvrages sont vraiment très magnifique.
    J'adore les oeufs.
    Salutations Creativemaman

    OdpowiedzUsuń
  26. też zauważyłam ze Wrocław mniej w krokusy ubrany w tym roku... gdzie się podziały te żółte, fioletowe dywany?!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny pomysł na dekorację jajek, wypróbuję go z dzieciakami:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie ma to jak ręczne robótki w babskim gronie - uwielbiam :) człowiek się od razu robi bardziej kreatywny :) Ja też zaplanowałam sprawdzić, czy u nas w tym roku krokusy kwitną, więc jak tylko je namierzę to dam znać. Pozdrawiam ciepło, bo pojutrze ochłodzenie idzie, chociaż do Wrocławia nigdy zbyt duże nie dochodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. No to zachwyciłam się jajkami na drugim blogu, ale tutaj też napiszę, że baaardzo mi się podobają. Świetny pomysł i z chęcią go wykorzystam. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  30. http://agatuszka.blogspot.com/ nowy mój blog

    OdpowiedzUsuń
  31. świetne są te Twoje jajka;) Piękne klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie , kto kradnie krokusy i kto je przesadza z miejsca na miejsce ? bo w moim ogródku krokusy co prawda nie znikają , ale się przemieszczają , a może ja nieświadomie zakupiłam cebulki krokusów wędrujących .
    To samo mam z hiacyntami , sadziłam je w grupie , a wyrosły rozproszone ,chyba usadzę je na miejscu tak jak tulipany , cebule tulipanów uwięziłam w specjalnych koszyczkach i rosną w wojskowym szyku / hahahah.../ oczywiście żartuje .
    Jak dobrze ,że już do ogrodu zawitały kolory , kwitnie forsycja , a pąki na drzewach owocowych już mają białe punkciki do tego błękitne niebo i słońce , tylko dlaczego jest tak zimno i wczoraj na dodatek padał śnieg .
    Podoba mi się pomysł na dekorowanie jajek , surowce mam /hmm/ chyba spróbuje "odgapić " wspaniale będą pasowały do ceramicznych ptaszków w kolorze ecru i sepii .
    Pozdrawiam serdecznie , życzę wesołych Świąt , zdrowia ,szczęścia i radości , dziękuję za całoroczne inspiracje i piękne kompozycje -Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaja są bardzo fajne i w klimacie:)) Akrokusów może trzeba szukać w przydomowych ogródkach? Mam nadzieję, że nie:))) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. O,Florentyno, jak przyjemnie spędziłyście czas, i jakie efekty!
    A co do krokusów, to w moim ogródku, gdzie wszystko samo rośnie, także ich znacznie ubyło:(

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  35. Krokusów faktycznie raczej maławo za to jaja są super. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Jaja piękne, jestem pod wrażeniem, krokusy uwielbiam....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  37. Smacznego jajeczka Wielkanocnego,
    dużego zająca czekoladowego,
    zdrowia niezawodnego, wielu radości,
    przez całe Święta samej wesołości.

    Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych,
    pełnych rodzinnego ciepła, wiosennego nastroju...
    życzę tego dla całej rodzinki

    OdpowiedzUsuń
  38. Jajka sa fantastyczne !!!! Wesolych swiat ! Ag

    OdpowiedzUsuń
  39. Jaja genialne - pomysł do odgapienia, jeśli pozwolisz, to w przyszłym roku splagiatuję :-) Zdrowych i radosnych Świąt :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam ten sam pomysł na pisanki, ale jak "nadeszła wiekopomna chwiła" zapomniałam. Piękne przebiśniegi na stronie:)

    OdpowiedzUsuń