środa, 5 września 2012

Mimozami jesień się zaczyna...

...Złotawa, krucha i miła...

Chociaż kalendarzowo ciągle trwa lato, to przecież nadchodzącą jesień czuje się już w powietrzu...
W jakiś dziwny sposób ostatnia sierpniowa kartka zerwana z kalendarza przenosi nas natychmiast w czas jesieni. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale tak  po prostu jest.
Świat wygląda nieco inaczej, powietrze inaczej pachnie, wszystko zaczyna zasnuwać delikatna mgiełka, chłodnieją noce, a wieczory nastają coraz szybciej.
Natura pomału szykuje się do zimowego odpoczynku;-) 
Lubię ten schyłek lata i wczesną jesień.

Złota polska jesień to czas słoneczników, rudbekii i nawłoci właśnie.
To o niej tak pięknie pisał Tuwim i tak pięknie śpiewał Niemen.


























Rzeczywiście w czasach, gdy pisał Tuwim, a nawet gdy zaczynał śpiewać Niemen, mimozami zaczynała się jesień.
A dzisiaj?
Dzisiaj klimat stoi na głowie i polskie mimozy nie czekają do września; zaczynają zakwitać już w lipcu.
Trochę nam się wspaniały wiersz Tuwima rozminął z rzeczywistością;-)

Lubię nawłociowe łany.
I lubię nawłoć w jesiennych bukietach.
Ale uwaga alergicy: mimoza potrafi silnie uczulać.
Znam to z autopsji niestety.
Mimo to lubię nawłoć jako tworzywo.
Układam sobie nawłociowe bukiety i płaczę, a oczy mam czerwone jak angorski królik;-)
Ale co tam, niekłamana uroda nawłoci wynagradza wszystko.
Kwiat to piękny zarówno w bukietach jednogatunkowych jak i jako dodatek do innych.
Często wykorzystuję nawłoć jako wypełniacz w jesiennych wiązankach ślubnych.

A dzisiaj mam dla Was jesienny bukiecik, taki bez specjalnej okazji.


Na miły początek września;-)


Lubię bogactwo jesieni.
Materiał do tworzenia bukietów jest wszędzie, wystarczy przejść się na mały spacer.
                                                                                 
             Pozdrawiam cieplutko wszystkich moich sympatycznych gości i dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem.


                                                                               
                                                                                            


Życzę Wam pięknych i ciepłych wrześniowych dni.
I do napisania;-)



FLORENTYNA






55 komentarzy:

  1. Dearest Florentyna,

    So you do have Goldenrod in Poland as well. Here in Georgia it was one of the first wild flowers that I used in bouquets when we moved here on August 29, 1983... Sweet memories!
    Hugs to you,
    Mariette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariette, w Polsce nawłoć rośnie dziko w bardzo dużych ilościach.
      Lubię ją bardzo, zarówno w naturze, jak i w bukietach.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Jesień to dla mnie najpiękniejsza pora roku. I niekoniecznie złota. Kocham kapuśniaczki, chmury, parasolki. Lubię drzewa ogołocone z liści. I spacery po dywanach z liści... Teraz dopiero zaczynam się budzić do życia;-)
    Bukiet bez okazji jest piękny!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja przepadam za jesienią, zarówno ze względu na jaj urodę jak i na bogactwo tworzywa do moich działań.
      Kocham kolory i zapach opadłych liści. I chociaż może trudno w to uwierzyć - lubię listopad;-)
      Serdeczności ślę.

      Usuń
  3. Cette composition est superbe Florentyna, vraiment magnifique! En France, nous appelons ces fleurs jaunes: Solidagos.
    Bises

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za słowa uznania;-)
      Po polsku mówi się na nią Nawłoć, ale łacińska nazwa Solidago też bywa używana.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Przepiękne bukiety. Twoja jesień jrest pełna blasku i ciepła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak naprawdę taka jest jesień: ciepła i pełna blasku;-)
      Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  5. Jesień dostarcza tylu inspiracji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dlatego ją tak lubię;-)
      Pozdrowienia.

      Usuń
  6. Dziękuję za piękny bukiet:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę i polecam się na przyszłość;-)
      Buziaki.

      Usuń
  7. no nic ubrac i nic dobrac,przepiekny,w tym bukiecie jest cala jesien,pozdrawiam irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odwiedziny i miły komentarz.
      Serdeczności przesyłam.

      Usuń
  8. Skąd masz takie piękne róże!!!
    Bukiet cudowny:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże są giełdowe;-)Zostało mi kilka z bukietu ślubnego z poprzedniego posta, a ponieważ nie lubię jak się kwiaty marnują, więc dorobiłam im jesienną otoczkę i tak powstał bukiecik bez okazji;-)
      I co najfajniejsze natychmiast znalazł nowego właściciela;-)))
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Uwielbiam ciepłą jesień, a i "Wspomnienie" Cz. Niemena jest moją ulubioną piosenką :)
    Bukiet cudny !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja kocham jak Niemen śpiewa "Wspomnienie";-)
      Zawsze jak pracuję z nawłocią to sobie nucę o jesieni i mimozach;-)(całe szczęście, że najczęściej pracuję w nocy, bo nie wiem, czy rodzina wytrzymała by te moje popisy wokalne;-)))
      Dziękuję za Twoje miłe słowa.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  10. a iwesz Florentynko, ze w Italii mimozy daje sie paniom na Dzien Kobiet? Skad oni je biora w marcu to nie wiem...
    Piekna kompozycja, po prostu cudowna!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, tu wkradło się trochę zamieszania z nazwami;-)
      Ta mimoza, którą dostają panie na dzień kobiet to nie nawłoć. To akacja srebrzysta, mimozą niesłusznie przezywana.
      Nawłoć tak naprawdę też mimozą nie jest, ale jej kwiaty skojarzono z kwiatami akacji i stąd porównanie.
      Dzięki za słowa uznania.
      Buziaki przesyłam.

      Usuń
  11. Twoje bukiety na ta pore roku sa przesliczne. Mam ochote wybrac sie na jakies pola, laki i skomponowac jakis bukiet. Wprawdzie ja bardziej lubie lato ze wzgledu na cieplo, ale kolory jesieni sa najpiekniejsze. Dziekuje za inspiracje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Halinko.
      Polecam z całego serca spacer po trofea i jesienne bukietowanie;-)
      Buziaki.

      Usuń
  12. Naprawdę, Flo? - ta pospolita nawłoć to TA mimoza?? Jak cudnie! ;-)) Od zawsze bardzo ją lubiłam, a teraz jeszcze ma taki szlachetny rodowód ;-) Bukiet olśniewający! Ja też bardzo lubię schyłek lata...
    Ściskam Cię czule

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inkwizycjo kochana - to ta, o której pisał Tuwim;-) Z prawdziwą mimozą zupełnie nic wspólnego nie ma.
      Skojarzenie przyszło dzięki złotym drobnym kwiatom, przypominającym nieco z daleka kwiaty akacji srebrzystej (która tak naprawdę też mimozą nie jest, tylko tak ją przezywają;-))) Całe duże zamieszanie z tym nazewnictwem;-)
      A ja uwielbiam Tuwima od zawsze i skoro On nazwał nawłoć mimozą, to czemu ja mam się z tym nie zgodzić???;-)
      Cieszę się, że bukiet spotkał się z Twoim uznaniem.
      Ściskam i ja.

      Usuń
  13. No tak! Zaczyna się. Jesień jest bardzo kolorową porą roku, Twój bukiet cudny, może podpatrzę....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpatruj kochana ile się da, w tym celu własnie je pokazuję, z nadzieją, że posłużą komuś za inspirację.
      Serdeczności ślę.

      Usuń
  14. Bukiet piękny, szkoda, że mimoza uczula, niezależnie od tego kiedy kwitnie to zawsze wiem, że jesień już blisko.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja też kojarzę ją z jesienią, a ponieważ zakwita już w lipcu, więc ten przedjesienny nawłociowy smaczek pojawia się dosyć wcześnie;-)
      Buziaki.

      Usuń
  15. Co prawda nawłoć to nie mimoza, ale i tak ją uwielbiam:) W swoich dekoracjach weselnych 4 lata temu właśnie w lipcu także ją wykorzystałam:) Idealnie się nadaje do sielskich kompozycji. A Twój bukiet jest przepiękny:)))
    pozdrawiam ciepło Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, botanicznie nic wspólnego z mimozą nie ma, ale tak ją od dawna zwą zwyczajowo i o niej własnie pisał w swoim cudnym wierszu Tuwim;-)
      W złoto żółtych dekoracjach weselnych sprawdza się genialnie.
      Dzięki za odwiedziny i słowa uznania.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  16. Ło matko co za herezje , listopad lubi :D .Piękny ten bukiet , a pomysl z jabłuszkami cudowny . Zaraz sobie go podbiore :D .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie tak sobie przewrotnie lubi;-)
      Podbieraj, podbieraj, bardzo proszę.
      Lubię dodawać owoce do jesiennych bukietów.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  17. To znowu ja :)
    Zapraszam po wyróżnienie do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeju jaki piękny!!! Nawłocie to jedne z moich ukochanych chwastów ;) mam ich całe pole przed domem więc mogę napawać się ich widokiem. W Twoim bukiecie zyskały elegancje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale masz fajnie, że takie nawłociowe pola możesz oglądać przez okno;-)
    Ja niestety muszę w tym celu jechać za miasto;-(
    Miło mi, że bukiet Ci się podoba. Bardzo lubię robić takie jesienne "bukiety obfitości".
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy za jakiś czas, jak nawłocie opanują nie tylko sąsiednie pole, ale i moją działkę czy dalej będę je tak wielbić ;) Szkoda, że takie bukiety nie mogą być wieczne :(

      Usuń
    2. Fakt, są bardzo ekspansywne i własnego ogrodu raczej bym przed nimi broniła;-)
      A tego typu bukiety świetnie nadają się do zasuszania. Oczywiście zmieniają się nieco, kolory robią się przygaszone, ale dosyć długo mogą być dekoracją.

      Usuń
  20. Zdecydowanie lubię wiosnę, gdy wszytsko budzi się do życia i lato, gdy jest ciepło i wszystko kipi energią i są wakacje!!! Jesień, ale tylko w pogodne, pełne słońca dni... W Twoim wydaniu jesień jest cudowna:) Ten bukiet jest urzekający:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, po zastanowieniu stwierdzam, że lubię chyba wszystkie pory roku, chociaż z zastrzeżeniem, że zimę to raczej przez okno;-)
      Pozdrawiam i dziękuję za miły komentarz.

      Usuń
  21. Piękny bukiet, jutro biegnę po nowe chwasty na pole....pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich chwastowych wytworów.
      Buziaki i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  22. Tak piękne są barwy jesieni ...może i Ja wybiorę się na spacer poszukać zielska.. Twoje jesienne kompozycje przepiękne..Pozdrawiam niedzielnie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień to fantastyczna pora na spacery i zbieranie dóbr wszelakich;-)
      Buziaki ślę.

      Usuń
  23. Podobnie jak Ty uwielbiam nawłocie. Próbowałaś nawłociowego miodu? Pycha! polecam.
    Bukiet fantastyczny! I mój ukochany powojnik króluje w Twoich kompozycjach.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      Niestety nie mogę spróbować nawłociowego miodu, bo moja alergia na pyłki pozwala na jedzenie wyłącznie miodu spadziowego;-(
      Chociaż spadziowy też jest pyszny, to wiele innych mnie omija.
      Powojnik uwielbiam, za jego lekkość i zmienność (za kilka dni w bukiecie będzie biało;-)
      Pozdrowienia.

      Usuń
  24. Florentyno, Twój jesienny bukiet jest wyjątkowo piękny. Uwielbiam kolory tej pory roku. Kiedy złoto i czerwień wokół dostarcza nam dodatkowej energii, jest pięknie i kolorowo. Znów tylko pozostaje mi się zachwycić i westchnąć patrząc na Twoje cudne wytwory. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu;-)
      Też kocham jesień między innymi za kolory i bogactwo wszelakie.
      Serdeczności ślę.

      Usuń
  25. Twój bukiet pokazuje całe bogactwo naszej jesieni! Zawarłaś w nim tyle skarbów, które można znaleźć o tej porze, choć to jeszcze nie jesień, ale już nachodzi :) Jest piękny! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i witam serdecznie w gronie obserwatorów.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  26. Hello Florentyna,
    how did you find my blog in Canada?
    Vielen Dank für Deinen Kommentar.
    Ich habe mich sehr gefreut.
    Habe das herrliche Blumenbouquet bewundert.
    LG Gisela

    OdpowiedzUsuń