piątek, 2 listopada 2012

Hola Amigos!

Wakacje mają to do siebie, że najpierw się na nie dłuuuugo czeka, a potem, kiedy już stają się teraźniejszością, mijają jak mgnienie oka i uciekają do przeszłości;-)
Nie inaczej rzecz się ma z moją tegoroczną andaluzyjską przygodą...
Ciepłe morze, słońce, niekończące się wędrówki nadmorskim brzegiem, zachwycająca roślinność Andaluzji i wyprawy do miejsc, w których od zawsze chciałam się znaleźć, dzisiaj są już tylko wspomnieniem.
Absolutnie cudownym wspomnieniem;-)
Teraźniejszość to milion zdjęć czekających na uporządkowanie;-)))
Będzie co robić w długie zimowe wieczory.
To także milion wrażeń, które też czekają na poukładanie.

Dzisiaj chcę Wam tylko powiedzieć, że jeśli istnieje oddzielne niebo dla florystów, to niewątpliwie jest nim Andaluzja;-)))
Materiał florystyczny rośnie tam na drzewach i dosłownie sypie się pod nogi.
Aż żal, że mogłam go zabrać ze sobą wyłącznie na fotografiach.
Cóż, na pocieszenie mam wszak giełdę kwiatową, gdzie te wszystkie cuda też są.
Jedyna różnica to fakt, że trzeba za nie sporo zapłacić;-)))

Wiem, że do wakacyjnych wspomnień będę często wracać.
A jak już posegreguję zdjęcia, to pokażę co nieco na blogu.
Dzisiaj póki co rzut oka na Ogrody Alhambry.




















































Widok na Granadę

                                                                                 
Alcazaba - widok z ogrodów

            Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy tu zaglądają.

I zapraszam na wiankowanie przedświąteczne.
Wszak już listopad (mój ulubiony miesiąc - wcale nie żartuję), więc na wianki czas najwyższy.
Będą w kolejnych postach.
Lubie ten nostalgiczny czas oczekiwanie na święta.

A do Andaluzji będę powracać niejednokrotnie;-)

Pozdrowienia dla wszystkich. Florentyna

33 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia bo i wspaniałe miejsca na nich pokazane.
    Ja też kocham jesień. Lubię nawet te deszczowe, listopadowe dni. I ogólnie jest pęknie, kolorowo. Każdy dzień pokazuje inne szaty. Kupki liści leżących pod drzewami,szelest i zapach , gdy się po nich chodzi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi,. że do mnie zajrzałaś. Dziękuję za słowa uznania dla moich fotek;-)
      Fakt, miejsca fantastyczne. Zwiedzenie Ogrodów Alhambry było jednym z moich marzeń od chwili, gdy uczono mnie o nich na architekturze krajobrazu.
      A za jesienią przepadam. I podobnie jak Ty lubię nostalgię listopada, zamglone poranki, rześkie powietrze i nawet siąpiący deszcz.
      Pozdrowienia i miłego weekendu.

      Usuń
  2. Piękna fotorelacja, jakże Ci zazdroszczę.
    Załączam pozdrowienia.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. I sama sobie też zazdroszczę;-)))
      Andaluzja to jedno z moich spełnionych marzeń.
      Oczywiście poza tym co zobaczyłam jest jeszcze mnóstwo do zwiedzenia, więc trzeba tam wrócić;-)Buziaki ślę i pięknego weekendu życzę.

      Usuń
  3. Cudna fotorelacja.
    Najbardziej cieszy,że wróciłaś zadowolona.
    Ciekawa jestem co to za roślina, pnie się po tym murze?
    Jest wyjątkowej urody.
    Jeżeli chodzi o miesiące, to ja naprawdę nie przepadam za sierpniem, walczę wtedy z poważną chandrą. Ale na to składa się wiele przyczyn.
    Jedną z nich jest kończące się lato.
    A sama jesień tak wielobarwna, z tyloma owocami, jest cudowna, również z mgłami.
    Choć w moim ogrodzie już po jesieni, czas zgrabić ostatnie listki...

    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aurelio.
      Wróciłam nie tylko zachwycona, ale pełna energii i chęci do działania;-)
      Mam ochotę góry przenosić;-)))
      A roślina na murze to bugenwilla (po polsku kącicierń, ale chyba nikt tej nazwy nie używa). Cudowne pnącze klimatu śródziemnomorskiego.
      U nas na giełdach kwiatowych można czasem kupić niewielkie okazy w doniczkach. Stosowana jest jako roślina na tarasy, ale w naszych warunkach nie wytrzymuje zimy i trzeba ją przenosić do pomieszczeń.
      W Hiszpanii spotkałam ją kwitnącą w przeróżnych kolorach (pokażę, jak już uporam się ze zdjęciami), u nas tylko w kolorze biskupiego fioletu.
      Fajnie, że też należysz do osób lubiących jesień.
      Buziaki ślę.

      Usuń
  4. zazdroszczę tej Andaluzji:) Ja w tym roku zawitałam do Anglii i też nie mogłam się nadziwić ile "materiału florystycznego" rośnie przed domem, na trawnikach czy też po prostu w rowach. Chciało mi się krzyczeć- to niesprawiedliwe!!! U sąsiadki rozpleniła się hortensja obsypana kwieciem(koniec września) za sztukę, którego płaciłam 12zł tydzień wcześniej.Achhh...
    Z ciekawością czekam na obiecane wianki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze nigdy nie byłam w Anglii, chociaż ciągle się tam wybieram;-)
      Fakt, klimat na Wyspach sprzyja ogrodnictwu.
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  5. Śliczne zdjęcia, widoki, wspomnienia. Ale najżywiej zareagowałam na Twoje słowa odnośnie listopada, wianków i tego magicznego przedświątecznego czasu! Ja też to kocham i już dziergam :)

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      To cudowny czas - listopadowo-grudniowe czekanie na święta;-)
      I tak naprawdę powrót z cieplutkiej Andaluzji w chłodny listopad osładza mi właśnie fakt natychmiastowego rzucenia się w wir przedświątecznego wiankowania;-)
      Też już dłubię;-)
      Dziękuję za odwiedziny i miłego tworzenia życzę.

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia, ja też byłam tam dwa lata temu, ale niestety nie miałam ze sobą aparatu, tylko tyle co w telefonie. Alhambra... to moje najmilsze wspomnienia... Dziękuję kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przywołałam Twoje wspomnienia.
      Dziękuję za odwiedziny i buziaki ślę.

      Usuń
  7. Alez piekne miejsce, co za zdjecia! Zazdroszcze Ci tez wycieczki, musialo byc wspaniale.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było wspaniale;-)
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  8. Wow, piękna ta Andaluzja, zazdraszczam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak piękna, że trudno to opisać słowami.
      Udało mi się w ciągu dwóch tygodni zwiedzić jej małą część.
      Już wiem, że muszę tam wrócić;-)
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  9. Chciałby się powiedzieć: a nie mówiłam, że Andaluzja jest piękna :). Jest cudna. W Alhambrze byłam już dwa razy, ale tamtych widoków nigdy dość. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłaś i miałaś rację;-)
      Byłam tam pierwszy raz, zachwyciłam się i zamierzam tam wracać.
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  10. Zdjęcia przepiękne! Już się cieszę na następne i na wianki oczywiście też. Mam zamiar w tym roku porobić ich trochę dla siebie, rodziny i przyjaciół i z całą pewnością wiem, że u Ciebie znajdę piękne inspiracje.
    A listopad też lubię. Ma w sobie zadumę i radosne oczekiwanie na Święta. No i są moje urodziny ;)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiankuję i lada dzień zacznę pokazywać to co powstaje na blogu.
      Mam nadzieję, że moje wianki będą dla kogoś inspiracją.
      Właśnie za to lubię listopad, że jest radosnym oczekiwaniem na święta.
      Serdeczności urodzinowe przesyłam.
      Buziaki.

      Usuń
  11. Ależ tam pięknie:))))pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie i ja będę powracać z Tobą w to cudne miejsce. jeszcze nie mam pomysłu na świąteczne wianki ale wiadomo ,że bez wianków na Boże Narodzenie się nie da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, bez wianków się nie da;-)
      A Andaluzji we mnie tyle, że muszę to wszystko posegregować i poukładać, żeby nie zanudzić całego świata;-)
      Buziaki ślę.

      Usuń
  13. Hola Florantyna
    J'espère que tu as bien rempli tes yeux et ta tête des beaux paysages d'Espagne! Tu ne pouvais pas ramener les fleurs avec toi, mais je suis sure que tu as ramené des tas de photos qui t'inspireront dans tes futures compositions!
    Muchos gracias por las picturas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.Fakt, inspiracji przywiozłam całe mnóstwo.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Bajka,czekam na następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie na pewno za jakiś czas.
      Serdeczności.

      Usuń
  15. Przepiekne te ogrody. Bardzo dziekuje za relacje i zdjecia. Jezeli kiedykolwiek bede miala szanse pojawic sie w tamtym regionie dodam to miejsce to listy "miejsca warte zobaczenia". Czekam na dalsze relacje oraz oczywiscie teraz pora na wianki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsca faktycznie są warte zobaczenia.
      A ogrody Alhambry to jedno z moich spełnionych marzeń.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  16. Pięknie tam, mnie zachwycają kwiaty, cudne...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie faktycznie;-) A kwiaty to bugenwilla. Mam jej mnóstwo na zdjęciach, ale zdjęcia czekają na trochę wolnego czasu.
      Buziaki ślę.

      Usuń
  17. Florentyno - wcale a wcale nie dziwię się, że po takim urlopie wianek adwentowy w klimatach morskich.
    Wspaniały.
    Buziaki zawiankowana florystko

    OdpowiedzUsuń