piątek, 23 listopada 2012

Nieco nietypowy, adwentowy w fioletach - krok po kroku

Witajcie.
Jestem znowu na kilka chwil.
Chcę Wam dzisiaj pokazać nieco inny wianek adwentowy, razem z małym kursikiem.
Ostatnimi czasy bardzo lubię wianki oklejane korą i robię ich bardzo dużo.
A taki przykładowy zrobiłam dla Was.
Były pod ręką akurat fioletowe świeczki, więc jest w fioletowej tonacji;-)






























Fotki są trochę nie bardzo, bo światła przymało, ale mam nadzieję, że uda Wam się co nieco na nich dostrzec.

Na początek potrzebujemy słomiany pierścień i korę.
Lepiej oklejać słomiany, bo styropian może się topić.
Do oklejenia wianka użyłam płatów kory brzozowej, kupionych na giełdzie kwiatowej, ale może być każda inna kora (np. platanowa, sosnowa)
tutaj inne przykłady takich wianków.



Płaty kory tniemy na niewielkie paski (najlepiej jak są różnej długości i grubości), a następnie przyklejamy je klejem z pistoletu na zewnątrz i wewnątrz wianka.



Teraz kolej na przygotowanie świec.
Jak wiecie w adwentowym wianku powinny być cztery jednakowe świece (lub wielokrotność 4).
Aby świece były dobrze zamocowane na słomianym podkładzie, należy w każdą wbić krótkie druciki, rozgrzane uprzednio nad płomieniem.
W moich świeczkach są po 4 druciki, może być mniej.
Drut powinien być dosyć gruby, np. 1,2 mm, bo cieńszy nie wbija się w twardy słomiany podkład, lecz gnie się na wszystkie strony.


Druciki trochę mało widać, ale wierzcie mi na słowo, są w każdej świecy;-)
Tak przygotowane świeczki wpinamy w słomiany podkład.
Rozmieszczone mogą być różnie: albo klasycznie, w jednakowych odstępach, albo tak jak tutaj, w układzie 3-1.


W ten sposób mamy już przygotowany podkład do ozdabiania.
Wianek oklejony korą tworzy nam rodzaj "naczynia" w kształcie pierścienia.
I właśnie wewnątrz tego powstałego naczynia będziemy umieszczać materiały dekoracyjne.


W pierwszej kolejności wypełniamy wolne przestrzenie mchem, wpinając go do podkładu krótkimi drucikami wygiętymi w kształcie litery U, albo gotowymi haftkami florystycznymi.
Na mech nakładamy nieco świeżej srebrzystej tilandsji (oplątwy), też przypinając ją drucikiem.



Gotowy wianek z mchem i tilandsją wygląda tak:


Pasemkom tilandsji pozwalamy "wyłazić" trochę na boki, dzięki czemu wianek nabierze nieco dynamiki;-)

Pora na ozdoby: kolejno doklejamy je klejem na gorąco.
Na początek wkleiłam do wianka sztuczne fioletowe , błyszczące szyszeczki i laski cynamonu:


Dodałam też gwiazdki anyżu, skrawki brzozowej kory, a dla rozjaśnienia, drobniutkie różowe gwiazdeczki i kryształki w kolorze bardzo jasnego fioletu.
Dokleiłam też kilka malutkich srebrzystych bombek.
W zasadzie w wianku adwentowym bombek być nie powinno, a jeśli to w bardzo niewielkiej ilości.
U mnie pojawiły się dlatego, aby nawiązać do srebrzystej barwy tilandsji.

Na koniec poprzyklejałam drobinki mchu na zewnątrz i wewnątrz wianka.
Nie za dużo, aby nie sprawiał wrażenia bardzo ciężkiego.


I to już wszystko;-)
Dekoracja adwentowa gotowa!































Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy tu zaglądają, a szczególnie serdecznie, tych, którzy ujawniają się w komentarzach.
Kochani, dzięki za te wszystkie miłe słowa.
Buziaki i do... następnego wianka;-)))


FLORENTYNA


31 komentarzy:

  1. Winek z korą brzozy jest bardzo klimatyczny, również bardzo lubię ten materiał we wszelkich pracach florystycznych, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja brzozę wykorzystuję na wszystkie możliwe okazje;-)
      Baaaardzo ją lubię.
      Dziękuje za odwiedziny i buziaki ślę.

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję za kursik!!! Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się przyda;-)
      Pozdrowienia.

      Usuń
  3. Super!Juz mysle skad tu brzoze wziac.Mam rosnaca pod blokiem ale nie bede jej obdzierac z kory:)Dziekuje za "przepis" na dobry nastroj:))

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, nie obdzieraj;-)))
    Może być każda inna kora, ale z brzozową najbardziej lubię.
    W parkach czasem zdarzają się połamane konary, a jak nie to trzeba na wycieczkę do lasu, tam powalonych brzóz zawsze dużo.
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie myślałam o takim wianku, od wczoraj suszę obrzyny z brzozy. Ja to "giełdę kwiatową" mam za płotem.
    Wianek śliczniutki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Ci dobrze! Ja to nawet płotu nie mam;-(((
      Ale nie ma co narzekać, las mam stosunkowo niedaleko,więc od czasu do czasu wybieram się i ja na leśne polowania;-)
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  7. Wspaniały wianek. Dziękuję za kurs. Nawet taki laik ,jak ja, może spróbować zrobić podobny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj kochana, próbuj, to wcale nie takie trudne.
      Cieszę się, że kursik się przyda i życzę powodzenia w wiankowaniu, ale uwaga: TO WCIĄGA!!!!!

      Usuń
  8. Będę próbować robić podobny, bardzo inspirujący blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i trzymam kciuki za Twoje udane wiankowanie;-)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  9. Twoje wianki są cudowne :) mnie też ogarnęła mania wiankowa więc tym bardziej dziękuję Ci za kursik :) skorzystam na pewno :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie wiankowo zakręconych;-)
      Wielkie dzięki za przemiły komentarz.
      Buziaki ślę.

      Usuń
  10. Super kursik! Wianek uroczy. może i ja spróbuję.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj koniecznie, to naprawdę nie takie trudne.
      Cieszę się, że kursik się podoba.
      Serdeczności ślę.

      Usuń
  11. Kursik bardzo na czasie, a że nie wydaje się być to nazbyt trudne, to może też się skuszę na większy, bo w ubiegłym roku razem z córką zrobiłyśmy taki mały na kiermasz szkolny:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie jest trudne, zachęcam do zrobienia;-)
      Buziaki ślę.

      Usuń
  12. bardzo ładny .. podoba mi się też kolorystyka...

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam twoje dekoracje, mogła bym je oglądać na okrągło i nigdy nie mam dość. A świąteczny wianek powala na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, takie przesympatyczne komentarze to miód na moje serce i skrzydła u ramion;-)
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  14. Dziękuję Florentynko za świetny kursik, wianek jak zawsze - bajeczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa;-)
      Mam nadzieję, że kursik się przyda.
      Buziaki.

      Usuń
  15. Dearest Florentyna,
    You are so clever for making this bark wreath for Advent. Looks lovely the way you made it.
    Hugs to you,
    Mariette

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy wianek i fajny kursik. Na pewno spróbuję zrobić coś podobnego, bo teraz wiem jak się do tego zabrać:)

    OdpowiedzUsuń
  17. widze, ze dobrze trafilam, bo okazalo sie, ze kursik jest superek. ja jestem zdecydowanie dopiero na poczatku drogi podobnie jak pozostale florystki2012, ale chetnie podejrze ciekawe pomysly i na pewno wykorzystam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń