środa, 29 sierpnia 2012

Nadal w morskich klimatach

Lato nieuchronnie zmierza ku jesieni...
A ja ciągle i nieustannie marzę o plaży, spacerach o zmierzchu przy lekkiej morskiej bryzie, zapachu wody, wietrze we włosach...
Jeszcze chwilę muszę poczekać.
A póki co dłubię sobie ozdoby w klimacie marine;-)
Pamiętacie świeczniki, które robiłyśmy z kursantkami?
Najpierw na Nowy Rok: TUTAJ
A potem na Wielkanoc: TUTAJ

Tym razem proponuję Wam świecznik nadmorski;-)


Wianek, który pokazywałam w poprzednim poście był w stonowanych naturalnych barwach.
Do świecznika dodałam kroplę błękitu;-)





Bardzo lubię pracować z tworzywem kojarzącym się z wakacjami i latem;-)
Tutaj obok typowo morskich akcesoriów pojawiają się też wybielane gałązki (korzenie???), które przywodzą mi na myśl rafę koralową.






Serdeczności przesyłam wszystkim do mnie zaglądającym.
Z morskimi pozdrowieniami.

FLORENTYNA


niedziela, 19 sierpnia 2012

Z tęsknoty za morzem...

Witam serdecznie i dziękuję za wszystkie miłe słowa pod moim postem powrotnym.
Tak jak napisałam w tytule posta strasznie tęsknię za morzem. Niestety nie będę nad nim w tym roku i może dlatego ta moja tęsknota jest bardzo dojmująca...
Z tęsknoty za morzem wymyślam ozdoby i dekoracje w morskich klimatach.
Wczoraj wydziergałam wianek z muszlami, rozgwiazdami i innymi dodatkami mieszczącymi się w morskiej konwencji.
A oto i on;-)


Nie wiem jeszcze jakie będzie jego miejsce docelowe, czy zostanie u mnie, czy powędruje w świat, 
                                   ale przyjemność ogromną sprawiało mi jego tworzenie.
Przyklejanie muszli, kamieni, rozgwiazd przybliżało mi odrobinę piaszczyste plaże i spienione fale;-)

Moja miłość do morza i wszystkiego co z morzem się kojarzy jest ogromna i wcale nie mija mi z wiekiem, a raczej jakby wręcz przeciwnie;-)))))
A dekoracje z morskich skarbów należą do moich ulubionych.

Potrafię godzinami łazić po plaży i zbierać wyrzucone przez wodę skarby.
Niestety większość ozdób w tym wianku pochodzi z giełdy kwiatowej, bo moje morskie zapasy dawno się już wyczerpały.
Ze zbiorów własnych pochodzą jedynie pięknie wysuszone na ciemny brąz fragmenty morszczynu.
Takich muszelek jak te na zdjęciu nasz Bałtyk niestety nie wyrzuca, ale za to ile innych wspaniałości.
Do moich ulubionych nadmorskich trofeów należą patyki i drewienka pięknie obmyte przez fale.
Niestety nie mam ich już ani odrobinki.
W sieci można znaleźć cudeńka z takich patyków zrobione.
Wyszperałam ich trochę. Zajrzyjcie TUTAJ

Nie ukrywam, że lubię też góry, jeziora, ale lato bez morza wydaje mi się trochę puste...
I jakoś tak pasjami lubię nasz Bałtyk.
Jako ryba z urodzenia mogę pływać nawet w kałuży (bo woda jest mi do życia niezbędna), ale nie ma to jak chłodne fale Bałtyku i piękne plaże na mojej ukochanej Wyspie Sobieszewskiej( polecam każdemu, kto jeszcze nie zna tego miejsca).

                                                         
Wianek skończony, a kolejna dekoracja w morskich klimatach już się robi;-)
Pokażę jak tylko będzie gotowa.

Póki co jeszcze kilka fotek.


Lubię rozgwiazdy w dekoracjach.
Często dodaję je do kompozycji na Boże Narodzenie bo ładnie imitują gwiazdki;-)
Tak w ogóle w kontekście moich morskich zachwytów, wymyśliłam, że w tym roku moja choinka będzie w tych klimatach.
Sama jestem ciekawa, czy mi się po drodze coś nie odmieni, ale już projektuję ozdoby i dekoracje (w sierpniu na Boże Narodzenie;-)))

Co sądzicie o choince ze świata Neptuna?






I tyle na dzisiaj w morskich klimatach.
Myślę, że na ten temat będzie u mnie jeszcze sporo;-)

Pozdrawiam cieplutko wszystkich mnie odwiedzających i serdecznie witam nowych obserwatorów.
Miłego i owocnego tygodnia Wam życzę.





piątek, 10 sierpnia 2012

Jak miłe są powroty;-)

Witam serdecznie po długaśnej nieobecności w blogowym świecie. Dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądali.
Miło jest być znowu pośród Was.
I miło mieć uleczony komputer, który ostatnimi czasy uparcie odmawiał wszelkiej współpracy;-)))
Pozwólcie, że na dobry początek pochwalę się pięknym prezentem, który przywędrował do mnie jakiś czas temu od niezwykle utalentowanej  osoby znanej w blogowym świecie jako FLORA.
Flora jest absolutnie wszechstronna, układa kwiaty (np. zachwycające bukiety ślubne), dzierga, zdobi włosy panien przepięknymi stroikami i tworzy unikatową biżuterię. Zajrzyjcie do LABORATORIUM FLORY, kto raz tam zawita z pewnością zostanie stałym bywalcem tego magicznego miejsca;-)
Miałam szczęście wygrać u Flory jedną z jej wspaniałych bransoletek.
Popatrzcie sami na to cudo:






Fotka pochodzi STĄD. Basiu, przepraszam, że posłużyłam się Twoim zdjęciem, ale przez komputerowe perturbacje nie zrobiłam własnego.   Dziękuję za piękny prezent;-)

Dzisiaj to wszystko. Duuużo się nazbierało wieści, spraw i zdjęć, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Za dużo, żeby wybrać coś "od ręki".  Muszę wszystko posegregować i uporządkować.
Jak już uda mi się zapanować nad chaosem, będą kolejne posty.

Póki co pozdrowienia i serdeczności dla wszystkich moich miłych obserwatorów i gości.
Do napisania;-)


                   



               FLORENTYNA