czwartek, 21 marca 2013

Przyszła wiosna;-)))

Najwyższa więc pora obudzić się z zimowego snu, odkurzyć bloga i się rozsłonecznić, rozwiośnić, rozśpiewać, roztańczyć, no jednym słowem rozkręcić się w końcu i otrząsnąć z zimowego zgnuśnienia;-)
Co niniejszym uroczyście czynię;-)))
Czas u mnie biegnie zaiste bardzo dziwnie...
Wielkanoc następuje zaraz po Bożym Narodzeniu.
Czyżbym aż tak długo spała???
Zawsze miałam ochotę zapadać w sen zimowy, ale żeby na tak długi czas.
Sama jestem zdziwiona.
Ale już się budzę, przeciągam... wyginam śmiało ciało (hi, hi, hi...), choć lekko jeszcze poziewuję, ale już czuję przypływ sił witalnych, wszak wiosna nastała (co pięknie widać za oknem;-)))
Do dzieła zatem!!!
Na początek mam dla Was zaproszenie na wystawę przygotowaną przez moich uczniów.


Przybywajcie kto może i podziwiajcie nasze wielkanocne fantazjowanie.
Fotek z wystawy jeszcze nie mam, ale jak coś będzie, to wrzucę.
Zaznaczam jednak, że najpiękniej wyglądają nasze prace oglądane na żywo;-)

A na dobry początek powrotu do blogowania jeszcze trzy wielkanocne wianuszki.





Piękne wiosenne pozdrowienia ślę wszystkim, którzy tu mimo wszystko zaglądają;-)
Serdecznie witam nowych obserwatorów, niezrażonych tym, że blog tak długo pogrążony był w letargu...

I do napisania (mam cichą nadzieję, że nastąpi to jeszcze przed Bożym Narodzeniem;-)


FLORENTYNA

27 komentarzy:

  1. Długi ten Twój zimowy sen, to prawda.Dobrze,że już jesteś,wianki urokliwe,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      Dzięki za miłe słowa dla wianków;-)
      Już chyba obudziłam się całkiem. Baaardzo słonecznie u mnie, chociaż niestety mroźno.
      Pozdrawiam wiosennie na przekór tej wstrętnej zimie;-)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie sporo Cię nie było, ale jesteś i to najważniejsze : ))). Wianuszek drugi mi się najbardziej podoba, bo jest w wiosennych kolorach, a wiosny brak :(. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, wszystkim podoba się drugi, bo żółty radośnie i wiosennie;-)
      A ja wolę takie "szare-papuciaste";-))))
      Ogromnie dziękuję za odwiedziny i buziaki ślę.
      Ps. Wiosna dzisiaj przysłała słońce, ale zima twardo mrozi niestety...

      Usuń
  4. Jak miło cię znowu oglądać i podczytywać, piękności wiosenne u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo bardzo chcę wiosnę zaczarować i przywołać;-)
      Witam Cię cieplutko.

      Usuń
  5. Dobrze że jesteś :-) z ciekawością czekam na kolejne wpisy :-)
    pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi już brakowało blogowania i stęskniłam się za Wami.
      Dzięki, że zajrzałaś. Buziaki.

      Usuń
  6. Tak żółty najpiękniejszy.
    Ale za to ten ostatni...wygląda bardzo naturalnie...

    Dobrze,że już jesteś!
    I przepowiadasz wiosnę!

    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepowiadam Aurelio i mam nadzieję, że ją zwabię co prędzej.
      Serdeczności ślę.

      Usuń
  7. No nareszcie. Marwtiliśmy się o Ciebie.
    Wiem, jak to jest, bo mój blog florystyczny ma wpis z początku roku, także podobnie. Ale ja się ciutkę wycofałam florystycznie , bo pochłonęły mnie Mazury bez reszty, to studnia bez dna. Zapraszam Cię letnią porą, w razie tłoku namiot zawsze jest gdzie postawić.
    Buziaki
    PS. Pisanki malowałam akrylami, stemple groszki robiłam końcówką od flamastra, kwiatki pędzelkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam konwencję "Black & White", robiłam nawet palmy wielkanocne w takiej kolorystyce;-)
      A Twoje pisanki absolutnie mnie zachwyciły. Zaraz pędzę po akryle i do dzieła.
      Mam nadzieję, że Twoje wycofanie florystyczne tylko na małą chwilkę?
      Wyglądam ciągle Twoich nowych dzieł.
      A z drugiej strony wcale się nie dziwię, że Mazury pochłonęły Cię bez reszty;-) Znajdź mi kogoś, kogo by nie pochłonęły.
      Czy potrafisz sobie wyobrazić, że ja nie znam Mazur. Moje osiągnięcia w tej kwestii to zaledwie Ostróda i Olsztyn (chociaż tak naprawdę to Warmia przecież).
      Korcą mnie Mazury ogromnie, więc Twoje zaproszenie brzmi tym bardziej kusząco;-)
      Dzięki. Już myślę o jakimś namiociku;-)
      Buziaki ślę i wiosny życzę.

      Usuń
  8. Dearest Florentyna,
    You are so right about the fact that Easter comes smack dab after Christmas! Can't believe we're already that far into the year; almost 25% gone...
    You show lovely Easter wreath and my favorite is the yellow one; so sunny!
    Hugs to you,
    Mariette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dear Mariette.
      Thank you for your visit.
      I send kisses.
      Florentyna

      Usuń
  9. Ten wianek w żółciach jest cudowny:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkim się podoba, pewnie ze względu na kolorystykę;-)
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  10. Hello Florentyna!
    I'm pleased to read you again! Yes, it's Spring now, so get up and make wonderful flowers decorations! LOL
    Hugs and kisses

    OdpowiedzUsuń
  11. Żółty wianek jest najbardziej optymistyczny. Swoimi kolorami zapowiada wiosnę, która tak bardzo się ociąga z nadejściem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyłączam się do wiosennego rozciągania:)
    Pozdrawiam cię serdecznie i zapraszam do siebie
    zielenie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tą wiosną to... hmmm... sama wiesz;-)) Ale to fakt: coraz szybciej po Bożym Narodzeniu przychodzi Wielkanoc ;-) Turkusowy wianek świąteczny wciąż u mnie wisi ;) A z tych wiosennych najbardziej przypadł mi do gustu środkowy, energetyczny i radosny, rozświetlony słońcem.
    Uda nam się spotkać przed świętami? mam coś dla Ciebie ;)
    Ściskam czule ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No nareszcie śpiochu jesteś:) Chociaż wiosny to jeszcze nie czuć, całe szczęście, że się obudziłaś i znów pokazujesz swoje piękne dzieła. Ja też tęsknię za słońcem więc wszystko co żółte chwyta mnie za serce. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatni wianuszek wpadł mi w oko...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę to dziwne Florentyno, że tak w środku zimy postanowiłaś udawać, że to już wiosna :)
    Ale fajnie, fajnie - bo wianki prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne wianuszki. Oby przywołały wreszcie wiosnę, bo jak patrze za okno, to się zastanawiam czy mi się święta nie pomyliły ;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń