środa, 10 lipca 2013

Sesja różanecznikowa - ciąg dalszy;-)

Witajcie kochani odwiedzacze  i czytacze.
A szczególnie serdecznie witajcie komentarzowicze;-)
Fajnie, że jesteście.
Ciąg dalszy sesji różanecznikowej miał być co prawda wczoraj, ale czas mi jakoś tak kurcgalopkiem pędzi, że ani się obejrzałam i zrobiło się dzisiaj;-)))
Lepiej wszak późno, niż wcale, zatem do rzeczy:

Zacząć należało by od tego, że śliczny, świeżutki i pełen florystycznych atrakcji letni numer NDiO Flora jest już w sprzedaży i mocno zachęcam Was do nabywania i inspirowania się;-)


A na okładce nasza Ola zjawiskowej urody na tle rododendronowej aranżacji, której mam przyjemność być autorką;-)
Oj działo się działo, zanim sesja foto doszła do skutku.
Pamiętacie maj i jego psikusy pogodowe?
Majowe kaprysy pogody sprawiły, że zdjęcia odkładaliśmy kilkakrotnie.
Miejsce wybrane przeze mnie na sesję to wrocławski Park Szczytnicki (przy okazji, kto nie był, niech przyjeżdża, bo park wart spaceru, nawet niejednego;-)
Dwa kwitnące rododendrony rosnące sobie tuż nad wodą spodobały mi się bardzo, więc podjęłam decyzję: TO  TUTAJ;-)
Tyle że miejsce wybrałam kiedy rododendrony były w szale kwitnienia, no bo o to wszak chodziło.
Umówiliśmy się na zdjęcia, dopięliśmy wszystko na ostatni guzik, ale niestety nie uzgodniliśmy sprawy z prorokami od pogody.
A tu sympatyczna  pani pogodynka w jakieś tam telewizji z rozbrajającym uśmiechem uszczęśliwiła nas zimnem i deszczem;-(
I burzami na dodatek.
Cóż było robić... przełożyliśmy zdjęcia do czasu kiedy... No właśnie do czasu nie wiadomo kiedy;-(
Przekładaliśmy sesję chyba ze trzy razy, a ja w tym czasie biegałam sprawdzać, czy na rododendronach zostało choć kilka kwiatów...
W końcu jednak się udało!!!!!
Niedziela nie nastrajała optymistycznie, chmury wisiały w powietrzu i baliśmy się czy aby znowu nie lunie deszcz.
Nie było już czasu na przekładanie sprawy, więc podjęliśmy decyzję: dzisiaj, albo nigdy;-)))
I okazało się, że niebiosa są dla nas łaskawe;-)
Tuż po tym jak zwieźliśmy cały kram do parku i przygotowaliśmy do zdjęć, zza chmur wyjrzało śliczne słońce i towarzyszyło nam przez cały czas.
Rododendrony się spisały i zostawiły dla nas jeszcze trochę kwiatów;-)
Przyznajcie sami, że jako tło prezentują się nie najgorzej.

Pracowaliśmy intensywnie, ciągle w obawie przed pogodowymi kaprysami maja.
Ale aura tym razem nie zawiodła.
I Ola bez problemu pozować mogła w zwiewnej sukience i na boso;-)



Temat sesji to różanecznikowa impresja na temat stylu boho;-)
Czyli swobodnie, romantycznie i malowniczo.
Tak wyglądał stół :




I nasza urocza para młoda, czyli Ola i Marcin, w romantycznej scenerii:


I nieco mniej romantycznie, ale za to wesoło;-)

Bo zdradzę Wam sekret: na co dzień pan młody raczej szelek nie używa, więc trzeba było pilnować, aby siedziały na miejscu;-)))

I jeszcze wiązanka panny młodej:


Z różanecznikami w roli głównej oczywiście.

Całość trwała kilka godzin.
Pora kończyć;-)
Paweł po pracy nieco zmęczony, ale chyba zadowolony...
Jak my wszyscy;-)

Na koniec pamiątkowa fotka państwa młodych z fotografem.


To był ze wszech miar udany dzień;-)

Olu, Marcinie, Pawle, Eugeniuszu, Gosiu - wielkie dzięki za wspólną pracę.

A Was kochani czytacze i przypadkowi goście gorąco zachęcam do zajrzenia do najnowszego numeru NDiO FLORA, gdzie możecie zobaczyć fantastyczne zdjęcia Pawła z różanecznikowej sesji.

Pozdrowienia dla wszystkich.



FLORENTYNA


38 komentarzy:

  1. Dobrze, że okropnej pogodzie nie udało się jednak pokrzyżować planów i były jeszcze kwitnące kwiaty różanecznika. Sesja udana, bardzo ciekawe i ładne zdjęcia. Aranżacja romantyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdjęcia to tylko takie robocze fotki, za to zdjęcia Pawła to już mistrzostwo świata;-)
      Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia i przesliczna aranżacja! Ale czy Ty wiesz jaki ja mam wielki rododendron w ogodzie?! Większy niż trampolina i do tego to są 4 krzzewy w różnych kolorach posadzone obok siebie, tak że tworzą fantastyczną bryłę kwiatow. Tylko problem jest z obrywaniem po kwitnieniu, bo nie siegam...
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alex, mam nadzieję, że pokażesz te cuda kiedy będą kwitły?
      Serdeczności ślę.

      Usuń
  3. Gratuluje świetnej aranżacji i zdjęć do miesięcznika.Piękna młoda para.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Z Florą współpracuję już od 9 lat;-)
      A para młoda rzeczywiście nam się udała;-)
      Pozdrowienia.

      Usuń
  4. Ola uroda przyćmiła kwiaty.Super sesja .Brawa dla wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się absolutnie zgadza;-)
      Dziękujemy za brawa.

      Usuń
  5. Piękna aranżacja i piękna para, nad całością tylko wzdychać i rozpływać się w zachwytach. Połączenie bosej panny w białej sukience, przystojnego kawalera i kwiatów to sam romantyzm.
    A na pięknie nakrytym stole dopatrzyłam się kieliszków na zielonej nóżce, mam takich kilka, odziedziczonych po babci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie były nasze założenia, żeby było romantycznie na maxa;-)
      I chyba się udało.
      Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  6. Wszystko bardzo mi się podobało, naprawdę nie wiem co bardziej:))) Gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu wszystkich współpracujących przy sesji.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  7. Gorzko! Gorzko! Bo tak słodko.
    Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Florentyno... nie chcę Cie martwić.
    Przy mojej całkowitej miłości do kwiatów czy roślin, fotka Pary tak cudna,iż wszystkie kwiaty, przy tej Parze bledną.
    Ech... chciałoby się być tak młodym.
    Rozglądałam się dzisiaj, za czasopismem w Krakowie.
    Ale nie było.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aurelio.
      Miło, że zajrzałaś;-)
      Flory szukaj w EMPIKU lub w większych salonach prasowych. Powinna być.
      Gdybyś miała problemy z kupieniem, to pisz, wyślę.
      A co do tego, że nasza piękna para przyćmiła kwiaty, to zgadzam się z Tobą w zupełności;-)
      Też wzdychałam podczas zdjęć: ach, mieć znowu te lata;-)
      Buziaki ślę.

      Usuń
  9. Cudne zdjęcia... Przepiękne aranżacje...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana moja - sesja jest ŚLICZNA!!!!!wszystko się udało w 100% bo zdjęcia są piękne i takie naturalne. To oczywiście zasługa pary młodej i fotografa. Twoje aranżacje wyglądały cudnie. Stół bajkowy z tym lnianym dodatkami.
    Super i jeszcze raz super
    Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, dzięki za tyle miłych słów.
      Buziaki ślę.

      Usuń
  11. Piękne letnie plenery:) i cudne kolory lata. A modele ... jak wyjęci z "Pana Tadeusza". To zdjęcie zajawka z poprzedniego posta, cudne:) Pozdrawiam Florentyno cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcie w poprzednim poście to fotka Pawła. Moje to tylko robocze: kulisy sesji;-)
      We Florze dużo więcej cudnych Pawłowych zdjęć (łącznie z tym na okładce).
      Dziękuję za odwiedziny i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  12. zaczytałam się, "zamarzyłam", pięknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć.Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  13. Cudowna sesja, przepiękne otoczenie, cudowni modele!
    Zostanę u Ciebie na dłużej, jeśli pozwolisz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się tym (albo innym;)postem na kolejnym już link party :)
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia, a modelka przeurocza...w tej sukience i wianku...super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, Ola zachwyciła wszystkich;-) Dziękuje za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  16. Gratuluję fantastycznej sesji!To musiało być przeżycie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu wszystkich jej "sprawców";-) Pozdrowienia.

      Usuń
  17. Młodzi wyglądają na baaardzo młodych. Niemal dzieci. Sielankowy klimat:-)
    Pozdrawiam i dziękują za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, Marcina powinnaś znać, bywał na naszych warsztatach. Ola to jego koleżanka.
      No i są już zupełnie pełnoletni;-) Sprawdzone;-)))
      Buziaki ślę.

      Usuń
  18. Piękna aranżacja i miło było podpatrzeć sesję od kulis :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna sesja zdjęciowa - gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudne zastawienia! Wszystkiego ze wszystkim. Uwielbiam taką zieleń. Kieliszki (jak alzackie) z tym różem cudnym, ach!!!. Wspaniałe wszystko.
    Ale chyba nie ja jedna się zachwycam (również kieliszkami).

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny pomysł na sesję zdjęciową - sielsko i romantyczne. Bardzo fajnie tu u Ciebie. Będę często zaglądać. Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  22. Rododendron, to jeden z moich najulubieńszych kwiatów! U nas, na wschodzie, jest raczej rzadki, a już na pewno w takich rozmiarach! Na zachodzie często spotykałam, rósł nawet przed domem mojej babci - zawsze urządzaliśmy sobie między jego konarami domek, ale ponieważ babcię odwiedzaliśmy w wakacje, nigdy nie widziałam go kwitnącego... Teraz mam taką małą namiastkę na swoim ogrodzie. Nie jest to ten sam gatunek, ale na pewno jakiś różanecznik. Ciekawe ile lat będę czekać, żeby mi się tak rozrósł...

    OdpowiedzUsuń
  23. Jej, wspaniała sesja! Dziewczyna niezwykłej urody i wszystko tak pieknie dobrane.:)

    OdpowiedzUsuń