czwartek, 4 lipca 2013

Tortilla i kilka andaluzyjskich kwiatów;-)

Na fali andaluzyjskich wspomnień postanowiłam wczoraj przygotować na kolację tortillę de patatas, co swojsko nazwać można omletem z ziemniakami, ale przyznacie, że nazwa hiszpańska brzmi dużo bardziej poetycko;-)))
 Tortilla to potrawa, której bazą są ziemniaki i jajka. Jest jednym z symboli hiszpańskiej kuchni.
Przepisów na tortillę jest mnóstwo.
Właściwie do ziemniaków i jajek możemy dodać to co najbardziej lubimy lub to, co akurat mamy w lodówce;-)
Moja wersja tortilli to wersja wegetariańska.






























Do jej przygotowania potrzebne będą:

3 ziemniaki
1 czerwona papryka
6 łyżek zielonego groszku (może być świeży lub mrożony, uprzednio ugotowany, albo z puszki)
4 jajka
2 łyżki oliwy
sól i pieprz


























Tutaj moja tortilla pozuje do zdjęcia w towarzystwie cudnej urody hibiskusa.

A oto sposób jej przygotowania:

Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy na niezbyt grube plasterki.
Paprykę myjemy i kroimy w paski.
Na rozgrzaną na patelni oliwę wrzucamy plasterki ziemniaków i smażymy je do miękkości (mogą być przyrumienione)
Następnie do ziemniaków dodajemy paprykę i groszek i smażymy jeszcze 3 minuty.
Całość zalewamy roztrzepanymi z solą i pieprzem jajkami.
Smażymy aż jajka całkowicie się zetną.

Ja dodatkowo posypałam tortillę po usmażeniu zielonym groszkiem.

Danie bardzo proste i szybkie w przygotowaniu, a smak doskonały;-)
Świetna na ciepłą kolację lub drugie danie obiadowe.
W Hiszpanii często podaje się tortillę jako przystawkę przed daniem głównym.


























Na zdjęciu powyżej przepiękna w kolorze odmiana bugenwilli (Bougainvillea).
Przepadam za tymi zachwycająco kwitnącymi krzewami.
W Polsce najpopularniejsza jest w kolorze fioletoworóżowym.
W Andaluzji zachwyciły mnie ogromną paletą barw.
Kiedyś poświęcę im osobny post.
U nas niestety nie można uprawiać jej w gruncie, bo za zimno.
Latem możemy ją wystawiać w pojemnikach na tarasie lub w ogrodzie, natomiast zimą musi wrócić pod dach.
Polska nazwa bugenwilli to "kącicierń", ale chyba nikt oprócz botaników jej nie używa;-)
Kwiaty bugenwilli są delikatne i wyglądają jak zrobione z kolorowego papieru.

A na zakończenie zagadka:

Jaka roślina towarzyszy mojej tortilli na tym zdjęciu:


























Proszę o odpowiedzi.
Przewidziana nagroda;-)

Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko.
Serdecznie witam nowych obserwatorów i zapraszam do rozgoszczenia się;-)

Życzę Wam pięknych i pogodnych weekendowych dni.
A ja uciekam na chwilę w Karkonosze.

Do napisania.














14 komentarzy:

  1. No i zgłodniałam :-) Tortilla wygląda bardzo apetycznie, choć nazwę kojarzyłam z kompletnie odmiennym daniem. Bugenwille znam i kocham od pierwszego pobytu w Chorwacji, choć tam rzeczywiście królują te w kolorze ciemnego różu. Za zagadkę się nie biorę, bo zielona jestem, jak ten groszek ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, no i Suwalszczyzna pozdrawia Karkonosze :-)

      Usuń
    2. Pewnie kojarzyłaś nazwę z tortillą meksykańską, która rzeczywiście jest zupełnie innym daniem;-)
      Dziękuję za odwiedziny i życzę udanego weekendu.
      Aha, Karkonosze dziękują Suwalszczyźnie za pozdrowienia;-)

      Usuń
    3. Ano, ano - ta meksykańska króluje u mnie. Ale po powrocie do domu wypróbuję tą hiszpańską wersję (bo tu gdzie obecnie jestem pasie mnie Teściowa ;-) A na Karkonosze rzucę oczkiem już za dwa tygodnie, hura, hura :-)

      Usuń
  2. Twoja tortilla wygląda smakowicie, trochę jak kolorowy bukiecik :)A wakacje miałaś z najwyższej pułki, tyle kwiatów, kolorowych, egzotycznych, dla Ciebie to chyba sama radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uznanie dla mojego kulinarnego wyczynu;-)
      A wakacje rzeczywiście były super. Szkoda, że w tym roku nie uda mi się ich powtórzyć... No ale może za jakiś czas;-)
      Serdeczności ślę.

      Usuń
  3. Muszę przyznać, że jeszcze nie robiłam, mam więc pomysł na jutrzejszy, lekki obiadek... pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. To są dzwoneczki leśne. Tortilla mniam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiaty rzeczywiście podobne do dzwoneczków, ale rosną na drzewie;-)
      Próbuj dalej.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. No i głodna się zrobiłam,muszę wypróbować przepis.Ta roślinka to jakieś dzwonki,nie widzę dobrze łodygi,morze to być odmiana clematisa .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis koniecznie wypróbuj, bo prosty w przygotowaniu i smakowity mocno;-)
      Roślina to nie dzwonki ani clematis. To spore drzewo, a na nim te cudnej urody kwiaty.
      Pozdrowienia.

      Usuń
  6. Myślę,że to cudowne drzewo to Jakaranda mimozolistna (Jacaranda mimosifolia). Trochę poczekałam ale to trudna zagadka więc są z tym pytaniem kłopoty.Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za odwiedzinki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się;-) Tak pięknie kwitnie Jakaranda.
      Pisz na maila. Masz gwarantowaną nagrodę. Już drugą;-) Czekam na wieści.
      Pozdrowienia i udanego weekendu.

      Usuń