czwartek, 30 maja 2013

Ciągle pada;-(((((

Jak  w tytule posta: pogoda nas nie rozpieszcza;-(
I w dodatku strasznie psuje mi szyki, bo już któryś raz z kolei odkładam zdjęcia plenerowe.
A czas nagli...
Dzisiaj we Wrocławiu smutno, szaro, sennie i deszczowo.
A przecież to maj, czerwiec zaraz, a pogoda, szkoda mówić...
Nie pamiętam tak chłodnego i deszczowego maja.
Aż strach myśleć o lecie, jeśli dopasuje się do pozostałych pór roku (dłuuuugaśnej zimy i mokrej, chłodnej wiosny), to chyba trzeba uciekać gdzie pieprz rośnie;-)))
Najlepiej oczywiście do Andaluzji;-)
Tam wszak  rosną zachwycającej urody pieprzowce peruwiańskie i inne cuda sprawiające, że Andaluzja jest prawdziwym florystycznym rajem;-)

Na naszej giełdzie kwiatowej można go dostać jedynie w zasuszonej formie.
A w słonecznej Andaluzji pieprzowe grona zwieszają się tuż nad głowami siedzących na ławeczkach turystów;-)
Ech, tęskno mi do tego raju, zwłaszcza gdy tak ponuro za oknem.
I pogoda zawsze słoneczna.
Dlaczego nie u nas?????
Wybaczcie ten mój dzisiejszy minorowy nastrój. To dlatego, że znowu muszę odłożyć pracę w plenerze na czas bliżej nieokreślony;-(
A chciało by się w końcu sfinalizować, to co zakończone być już dawno powinno.
Cóż, może za dzień, dwa... coś się w końcu w pogodzie odnowi, odmieni, rozsłoneczni, rozjaśni.
Trzymajcie kciuki, żeby tak było.

A dla poprawienia nastroju kilka pogodniejszych zdjęć z majowego spaceru.
Wprawdzie tawuły już przekwitają, ale są takie piękne, że nie mogę się oprzeć przed pokazaniem ich Wam w pełnej krasie.


To prześliczna tawuła van Houtte'a (Spirea vanhouttei).
Ten niewysoki, ale rozłożysty krzew w pełni kwitnienia nieodłącznie przywodzi mi na myśl wielkie porcje bitej śmietany, albo ogromne, apetyczne bezy;-))) Cóż, każdemu to, czego najbardziej pragnie;-)))
Jako wielki słodyczowy łasuch nie mogę uniknąć tego typu skojarzeń.
 Kwitnące tawuły przywołują także moją ukochaną bohaterkę dziecięcych lat, Anię z Zielonego Wzgórza i jej "Białą drogę rozkoszy".
Co prawda czerwonowłosa marzycielka taką nazwą ochrzciła kwitnącą aleję jabłoniową, ale parkowa ścieżka wśród bieluteńkich tawuł też na takie miano w pełni zasługuje;-)


I jak przyjemnie ukryć się przed światem w gąszczu białych kwiatów;-)

To był jeden z nielicznych w maju słonecznych dni.
A w tej chwili za oknem znowu leje deszcz;-(
Może ktoś odczaruje tę pogodę???
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. Miło mi, że do mnie zaglądacie.
Chyba sobie teraz poczytam, to jedyna korzyść z pluchy za oknem: bezkarnie można wtulić się w fotel z ulubioną lekturą;-)
Praca niestety musi poczekać...
Bardzo Was proszę, trzymajcie kciuki, żeby w niedzielę zaświeciło słońce!!!

Do napisania;-)


FLORENTYNA




niedziela, 19 maja 2013

Już jest;-)

Najnowszy, świeżutki numer  NDiO Flora, a w nim śliczności do oglądania i mnóstwo inspiracji;-)
Tym razem dodatkowo dla mnie jest to numer wyjątkowy, ponieważ jako modelki wystąpiły w nim moje uczennice, przyszłe florystki.
Póki co prezentują prace florystyczne moich koleżanek i kolegów, ale kto wie, może kiedyś własne...


Na okładce Monika Kallaur w zachwycającej biżuterii roślinnej Marka Kucharskiego.

A w środku między innymi urocza Kasia Sikora prezentuje wianek i wiązankę w stylu "boho", mojego autorstwa.







Przyznacie, że uczennice mam nie tylko zdolne, ale i śliczne;-)

Zdjęcia wykonał Paweł Stafij.

Cieplutkie pozdrowienia dla wszystkich moich miłych gości i stałych bywalców.


FLORENTYNA


piątek, 3 maja 2013

Majowo-komunijnie.

Chociaż za oknem szaro, deszczowo i bezsłonecznie, to jednak naprawdę jest już maj;-)
A skoro maj, to lada dzień zabieli się świat maluchami przystępującymi do pierwszej komunii świętej.
Trzeba też pomyśleć o kwiatowej oprawie uroczystości.
Zapraszam do obejrzenia moich propozycji.


Dla małej damy zamiast klasycznego wianuszka, opaska opleciona białą włóczką.
Do niej doklejone małe dyski utworzone z drutu omotanego włóczką.
Kwiaty to miniaturowy storczyk Phalenopsis oraz moje ukochane Chamelaucium uncinatum  (woskowy kwiat).
Kwiaty doklejane na zimno klejem do żywych roślin.

A w komplecie bukiecik:


Tutaj jako podstawowa roślina rzecz jasna Chamelaucium.
Odrobina zieleni i ślimaki z powleczonych włóczką drucików, a do nich doklejone urocze maleńkie storczyki.

A dla chłopca:


Graficzna przypinka i ozdoba świecy.
Niewielki prostokątny kartonik oklejony liściem kordyliny, a do niego doklejone krótko przycięte pędy derenia rozłogowego, nieco rypsalisu i mały storczyk.
Dekoracja świecy wykonana identycznie.

Powyższe prace wykonałam dla NDiO Flora nr 2/2013.
Zdjęcia:  Paweł Stafij.

W naszej szkolnej pracowni też było ostatnio komunijnie;-)
A oto efekty:







Pozdrawiam wszystkich serdecznie i witam cieplutko nowe obserwatorki - rozgośćcie się proszę;-)
Życzę Wam, aby kolejne weekendowe dni były choć odrobinę jaśniejsze i cieplejsze.
Serdeczności dla Wszystkich moich miłych gości
I ...do napisania;-)


FLORENTYNA