piątek, 19 grudnia 2014

Zaczerwieniło nam się...

... na wczorajszych warsztatach.
           Do tej pory uciekaliśmy na zajęciach od czerwieni, by jednak tuż przed świętami grzecznie do niej wrócić;-)
Bo mówcie co chcecie, ale nic tak nie ociepla świątecznych wnętrz jak energetyczna czerwień.
I choć w moim domu większość świątecznych aranżacji będzie w bieli i zieleni, to  czerwony akcent jednak się pojawi, choćby w postaci gwiazd betlejemskich, które królują
u mnie już od kilku dni.
Ale wróćmy do warsztatowej twórczości.
Popatrzcie z jakim zaangażowaniem pracowaliśmy (jak zwykle zresztą;-)


























Tym razem postawiliśmy na czerwień z odrobiną bieli, bez tradycyjnych zielonych gałązek.
Ostatnio na giełdzie pojawiły się cudnej urody jabłka zatopione w wosku, dla przedłużenia trwałości.
Nie mogłam przejść obok nich obojętnie, musiały zaistnieć w naszych pracach;-)



















































Uzupełnieniem dekoracji ze świecami miała być podobnie "ubrana" gwiazda betlejemska.
Popatrzcie, co nam wyszło w efekcie końcowym:












































































Myślę, że czerwone akcenty to niezawodny sposób na stworzenie ciepłej, świątecznej atmosfery.
Czerwień nie musi być kolorem dominującym w świątecznym wystroju, ale jej kropla świetnie odnajdzie się w połączeniu z innymi barwami: z szarością, kolorem naturalnego drewna, zielenią, złotem i bielą oczywiście;-)
Fantastycznym czerwonym akcentem jest niezawodna gwiazda betlejemska ( a tak naprawdę: wilczomlecz piękny (poinsecja) - Euphorbia pulcherrima)
Jako rodowita meksykanka jest gwiazda betlejemska raczej ciepłolubna.
W temperaturze poniżej 15 stopni Celsjusza może gubić liście.
Nie stawiamy jej więc w chłodnych pomieszczeniach.
Chociaż gwiazda lubi wilgoć, to jednak źle reaguje na nadmiar wody, więc podlewać ją należy umiarkowanie (na przykład raz na dwa dni) nie dopuszczając do przesuszenia podłoża, ale też nie przelewając bo to jeszcze gorsze.
Odpowiednio pielęgnowana poinsecja  będzie nas cieszyć swą urodą aż do końca zimy.
Potem zacznie gubić liście i zapadnie w stan spoczynku.
Można przetrzymać ją do kolejnego Bożego Narodzenia i spowodować, aby zakwitła ponownie.
Ale to już temat na oddzielny wpis;-)
Pozdrawiam cieplutko i energetycznie, wbrew szarudze za oknem;-)
Dziękuję wszystkim miłym gościom za odwiedziny.
Do napisania;-)

                                            FLORENTYNA

15 komentarzy:

  1. ja tez uwielbiam kolor czerwony na świeta i wcale go nie unikam,tak jak piszesz ociepla wnetrze, dodaje energii i... kojarzy sie z Mikołajem;)))stroiki cudne wam wyszły;)))a jesli chodzi o gwiazde betlejemska, to rzeczywiscie jest wymagajaca, ja nigdy nie mialam do niej reki, zawsze oblatywaly listki;))pozdrawiam cieplo;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Karino, dziękuję za odwiedziny.
      U mnie też zawsze prawie odrobina czerwieni się pojawia, a czasami robię święta całe wczerwieni;-) Ale nie co roku, żeby nie było nudno.
      Gwiazdy też nie przetrzymuję do następnego roku, trktuje ją jako roślinę sezonową. Znam jednak wiele osób, które potrafią ją fantastycznie pielęgnować i którym kwitnie przez kolejne lata.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  2. Piękne aranżacje:) U mnie choinka biała od wielu lat...Dochodzą tylko nowe białości;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, a ja co roku mam kolorystyczne dylematy;-) Z jednej strony chciała bym tradycyjnie, a z drugiej kusi mnie eksperymentowanie. I na ogół co roku jest nieco inaczej. W tym roku głównie biel, ale czerwonym poinsecjom nie mogłam się oprzeć, wprowadzają do wnętrza tyle ciepła... Buziaki ślę i za odwiedziny pieknie dziękuję.

      Usuń
  3. Witaj. Czerwone dekoracje są piękne i bardzo tradycyjne. Zawsze kojarzą się ze świetami. U mnie czerwień gości co drugi rok. raz tradycyjnie, raz nowocześnie, by wszyscy domownicy byli zadowoleni. http://fotoogrod.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam.
    Piękne zdjęcie i dekoracje.
    Pozdrawiam.
    Krzysiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dearest Florentyna,
    Those arrangements with red accents look lovely for the upcoming Christmas season!
    Wishing you a lovely 4th Advent.
    Hugs,
    Mariette

    OdpowiedzUsuń
  6. Jabłuszka wyglądają jak umoczone w czerwonym lukrze.

    Florentyno, obserwuję przez kuchenne okno ,,gwiazdy,, wyczesane przez wiatr, bez osłony- za to z supermarketu, tanio ;)
    Ciekawe czy ci uśmiechneci klienci pakujący do samochodów zakupy, będą mieli taką samą minę, kiedy po powrocie do domu roślina zgubi liście.

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne dekoracje... czerwień jak najbardziej' pasi ' do białego
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Florentyno, ładne, śliczne;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrego czasu na Święta, Florentyno, odpoczynku i azylu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne dekoracje !!! też z wielką chęcią wzięłabym udział w takich warsztatach:) u mnie właśnie czerwień z bielą królują tego roku.
    Pozdrawiam cieplutko !

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham święta w czerwieni:) To u mnie właściwie kolor zastrzeżony na ten czas. Piękne dekoracje. A ja jeszcze w drodze do Zacisza:) Pozdrawiam cieplutko i życzę cudownych świąt. Ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne stroiki...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ufffff, i jak tu żyć - pięknie poczynacie sobie Florentyno. Szkoda tylko, że w takiej odległości.

    OdpowiedzUsuń