sobota, 22 lutego 2014

Zaproszenie na warsztaty i wiosna w kolejnych odsłonach.

Kochani, zapraszam na ostatnie w lutym warsztaty.
Tym razem będziemy wiankować
W planie wykonanie trwałych dekoracji wiankowych do naszych wnętrz.
Czyli bez żywych kwiatów.
Jest jeszcze kilka wolnych miejsc.
Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć - proszę o kontakt mailowy.


Plan warsztatów marcowych, już opracowany.
Szczegóły na pasku bocznym.
Wiosna idzie "to widać, słychać i czuć";-)))
A zatem i na warsztatach będzie  wiosennie.
Zajęcia marcowe, to tematyka wiosenno- wielkanocna, bo przecież święta też  tuż tuż...

Uwielbiam tę porę roku - jeszcze nie wiosna, ale jej zapowiedź;-)
To wspaniałe oczekiwanie na kolejne przebudzenia, pełne zapachów,słońca, ptasiego gwaru...
I codziennie można odkryć coś nowego.
Popatrzcie sami:


























Czy te pąki mogą kłamać????

A te kwiaty?

























































Dzisiaj  do krokusów dołączył rannik zimowy (Eranthis hyemalis), zachwycająca wczesnowiosenna bylina kobiercowa.
Prawda, że ten kolor nastraja optymistycznie;-)



























I tym optymistycznym wiosennym akcentem żegnam się dzisiaj z Wami.
Zmykam dalej polować na wiosnę.
Szkoda tej wspaniałej pogody na siedzenie w domu.
Serdeczności ślę i życzę pięknego, wiosennego weekendu.


wtorek, 18 lutego 2014

Wiosennie i biżuteryjnie.

Kochani, cichutko, żeby nie zapeszyć napiszę Wam, że...
wiosna jest tuż tuż;-)
Takie obrazki udało mi się zaobserwować podczas dzisiejszego spaceru:






























Cudnej urody przebiśniegi są już wszędzie.
Już nie udają, że kwitną, już kwitną naprawdę.


























Także inne kwiaty nieśmiało jeszcze, ale coraz odważniej wychylają się ku słońcu;-)


























Wiosna idzie kochani, to fakt niezaprzeczalny;-)
Zaczynam już planować wiosenne i wielkanocne warsztaty.
A póki co, zarówno w szkole, jak i na warsztatach było u nas biżuteryjnie.
Żeby jeszcze w karnawale zabłysnąć unikatową ozdobą, tym cenniejszą, że wykonaną własnoręcznie.
Co prawda przy szydełkowaniu (z drucikiem zamiast włóczki) był płacz, zgrzytanie zębów i bunt ogólny;-)
Przez moment nawet myślałam, że zniechęcone warsztatowiczki uciekną w popłochu i więcej nie wrócą (prawda Megi;-)
Na szczęście jakoś poszło i obyło się bez ewakuacji i bez ofiar;-)))))
Niemniej jednak dzierganie drucikowej biżuterii szydełkiem nie okazało się tym, co tygrysy lubią najbardziej;-)

Poniższe zdjęcie pożyczyłam od MEGI, którą miałam zaszczyt na warsztatach gościć ( a razem z nią BASIĘ - FLORYSZTUKĘ)


Pomimo, że Megi nie zamierza zajmować się szydełkowaniem, tak jak NIE ZAMIERZA SKAKAĆ NA BUNGEE), to szło jej całkiem nie najgorzej;-)

Inne warsztatowiczki też sobie radziły.


A oto efekty kilkugodzinnych zmagań z nie zawsze podatną materią:

Prawda, że interesujące;-)

Na zajęciach w szkole także tworzyłyśmy biżuterię:



Kolejne warsztaty już w przyszłym tygodniu.
Są jeszcze miejsca na zajęcia:
25 lutego (Dekoracje łazienkowe w morskich klimatach)
oraz na 
28 lutego (Wianki do dekoracji wnętrz).
Chętnych serdecznie zapraszam;-)
A już od marca ruszamy z warsztatami wielkanocnymi.

Pozdrawiam baaardzo serdecznie i baaardzo wiosennie.




FLORENTYNA

środa, 5 lutego 2014

Trochę wiosny i warsztaty decoupage

Ostatnie dni nastrajały bardzo optymistycznie.
Nareszcie słońce i ciepło.
Może nadchodzi wiosna???
Mam nadzieję, że mrozy już nie wrócą, chcę ciepełka i kwiatów i kolorów;-)
W domu pachną hiacynty w pastelowej kompozycji.


A razem z hiacyntami pozuje do zdjęć cudnej urody domek dla ptaszków, efekt moich działań na warsztatach u Kasi Izydorczyk

Trzeba Wam wiedzieć, że ostatnimi czasy rozsmakowałam się w technice decoupage.
No i chcąc doskonalić swoje umiejętności wybrałam się na warsztaty do absolutnej mistrzyni gatunku.
Było cudnie.
Miło, zabawnie i baaardzo twórczo...
Byłyśmy we dwie, razem z moją przyjaciółką Małgosią.
Popatrzcie na nasze działania:

Oj działo się działo: Kasia pokazała nam za jednym zamachem mnóstwo technik: 
shabby chic, suchy pędzel, patynowanie, kornika i mnóstwo innych sekretów pozwalających tworzyć cudeńka;-)                                                                        
                                                                                                      
                                                                                                                                                  

Zdjęcia pochodzą z pracowni  MANUALNIE.PL
(Pożyczyłam je za zgodą autorki - dzięki Kasiu)

A tak prezentuje się domeczek w całej okazałości:


Uwielbiam technikę shabby chic i mam nadzieję, że dane mi będzie doskonalić ją po fachowym okiem Kasi;-)




Pozdrawiam Was bardzo wiosennie.


                                                                                       FLORENTYNA