sobota, 18 lipca 2015

Kanikuła

O, siądź na moim oknie, przecudowne lato,
niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra
korzennej woni,
na wietrze drżące --
niech żółte słońce
gorącą ręką oczy mi przesłoni,
niech się z rozkoszy ma dusza wygina
jak poskręcany wąs dzikiego wina.


                   (Maria Pawlikowska-Jasnorzewska)


Witajcie kochani.
Uuuupał niemożebny. Chce się uciekać z rozprażonego miasta.
Jako ryba z urodzenia instynktownie ciagnę nad wodę;-)
I chyba nie jestem bardzo oryginalna;-)))
W tak gorące dni wszyscy szukamy ochłody.
Fajnie jeśli akurat jest się na urlopie, ale jeśli urlop ma się dopiero w planach, trzeba sobie jakoś radzić.
Jak to cudownie, że Wrocław ma Odrę z jej odnogami, rozlewiskami i starorzeczem.
Wody Ci u nas dostatek.
W piątkowe popołudnie zaniosło nas do Prężyc gdzie Odra ma spore rozlewisko.

 Są nawet mini plaże i amatorzy kapieli.
My poprzestalimy na spacerze.
Widoki zachwycające, kiedy patrzeć na starorzecze, ale jeśli spojrzeć za siebie, trochę już gorzej, co kilka kroków śmietnisko;-(
A wśród tego śmiecia  samochody, namioty, przyczepy campingowe...
Zawsze zastanawia mnie czy dobrze się wypoczywa wśród stert śmieci, czy ludzie tego nie widzą, czy udają, że nie widzą.
Nie zrobiłam fotek górom śmieci i trochę teraz żałuję, byłby dowód rzeczowy na bezmyślność i głupotę, bo inaczej nazwać tego nie można.
Hm... chyba też udałam, że nie widzę szpetoty, a skupiłam się jedynie na ładnych obrazkach.















































Prawda, że piękne miejsce?
Ale dlaczego toniemy w śmieciach i psujemy to piękno???
Co skłania ludzi do wyrzucania w trawę i pod drzewa puszek, plastikowych butelek, papierów, foliowych toreb i innego badziewia???
Fakt, koszy na śmieci tam nie zauważyłam, to nie pole namiotowe ani camping wszak...
Ale czy tak trudno własne śmieci wrzucic do worka czy pudła i wyrzucić w przeznaczonym do tego miejscu???
Wierzcie mi, nóż się w kieszeni otwiera.
Za nic na świecie nie chciała bym odpoczywać na śmietnisku. Ale jak na własne oczy zobaczyłam, amatorów takiego wypoczynku nie brakuje.















































A naprawdę jest tam ładnie, tylko te piękne obrazki to zakłamanie rzeczywistości.
Bo psujemy wszystko zostawiając po sobie niechlubne ślady;-(
Bardzo to smutne.
Czy da się z tym coś zrobić???






















Kochani, życzę Wam wspaniałego wakacyjnego wypoczynku w czystym środowisku.
Powalczmy ze śmieciami i śmieceniem.
Może się uda.
Optymistycznie nastawiona:



FLORENTYNA


6 komentarzy:

  1. Piekne miejsca, szkoda ze zasmiecane. Ja tez nie cierpie tego.
    Kanikula, co to oznacza. Wiem, ze znam to slowo, ale nie moge sobie przypomniec.
    Milej niedzieli zycze i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię Marię Pawlikowską-Jasnorzewską.
    Jak my lubimy zaśmiecać nasze środowisko.
    Mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten wiersz cudownie pasuje do tego miejsca, które nam pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie rozumiem ludzi, którzy nie dbają o nasze środowisko i mogą być wśród śmieci. Czy nie widzą, że szpecą piękne miejsca. Trochę chyba czasu upłynie zanim się to zmieni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie rozumiem ludzi, którzy nie dbają o nasze środowisko i mogą być wśród śmieci. Czy nie widzą, że szpecą piękne miejsca. Trochę chyba czasu upłynie zanim się to zmieni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń