niedziela, 17 stycznia 2016

Wianek styczniowy

Tak jak obiecałam, rozpoczynam dzisiaj cykl "Wianek miesiąca"

Żródło: PINTEREST

Co miesiąc będę Wam pokazywała wianek wraz z etapami jego wykonania.
Wianek styczniowy nawiązuje swoją kolorystyką do tego, co za oknem.


Biel, czerń i kropla zieleni (choć prawdę mówiąc za moim oknem proporcja zieleni do bieli jest akurat odwrotna niż w prezentowanym wianku;-) 
Jeszcze kilka dni temu leżał śnieg, ale teraz już stopniał.
Może to i dobrze, bo nie przepadam za śniegiem w mieście (zwłaszcza rano, kiedy muszę odkopać samochód;-)
Na szczęście śnieg z Wrocławia już sobie poszedł.
Nie wiem czy bezpowrotnie, ale mam nadzieję, że zima już złagodnieje...

Wracając do wianka, zacznijmy od tego co będzie nam potrzebne do jego wykonania,

MARTERIAŁY



  • pierścień ze słomy
  • biała włóczka
  • bezlistne gałązki
  • igły sosnowe
  • bawełna
  • klej na gorąco

WYKONANIE

Zaczynamy od owinięcia słomianego podkładu białą włóczką. Owijamy gęsto, tak aby nie prześwitywała słoma.
Można owijać bardzo regularnie, to znaczy równiutko prowadzić włóczkę, nitka przy nitce.
Ja jednak wolę troszeczkę nieregularności, więc w moim wianku włóczka gdzieniegdzie się krzyżuje, a nitki nachodzą na siebie.


Motamy, motamy...


I gotowe.


Teraz czas przystąpić do dekorowania wianka:
Bezlistne gałązki tniemy na niewielkie odcinki i doklejamy po wewnętrznej stronie wianka klejem z pistoletu.


Kolorystyka wianka pięknie koresponduje ze styczniową aurą.


Należy dodać jeszcze kroplę zieleni w postaci sosnowych igieł:


I nieco bawełnianego puchu świetnie imitującego śnieg.



W materiałach, które wymieniłam na początku, nie było szyszek.
Ale podczas pracy nad wiankiem wpadły mi w ręce modrzewiowe szyszeczki pięknie spatynowane przez czas, doskonale wpisujące się w kolorystykę całości.
I nie mogłam im się oprzeć.
Znalazły swoje miejsce w wianku.


I tym sposobem wianek prawie gotowy.
Prawie, bo jeszcze tylko małe "pomponiki" wykonane z pęczków sosnowych igieł.
Niewielkie pęczki igieł łączyłam za pomocą srebrnego ozdobnego drucika i moherowej włóczki.


Następnie połączyłam całość w wiązkę o stopniowanej długości i przymocowałam do wianka.
I tym razem już całkiem gotowe!
Wianek skończony.
Jak Wam się podoba?


Myślę, że wspaniale oddaje styczniowe klimaty;-)
Czerń, biel i zieleń.
Kwintesencja naszej zimy.


Będzie zdobił moje drzwi aż do następnego, lutowego wianka;-)
Myślę, że nie jest trudny do wykonania.
Zachęcam Was do zimowego wiankowania.
Niech wianek na drzwiach już od progu wita naszych gości.

Wszystkich moich blogowych gości serdecznie pozdrawiam.
I zapraszam na kolejne pisanie.
Tym razem będzie to inauguracja
FLORYSTYCZNEJ SZKÓŁKI FLORENTYNY.
Zatem do napisania;-)


FLORENTYNA

20 komentarzy:

  1. Bardzo prosty, pomysłowy, idealnie wpisuje się w aktualną pogodę. Najważniejsze, że jest z naturalnych materiałów, bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi w tej całej zabawie, żeby było łatwe do wykonania i z materiałów ogólnie dostępnych.
      Takie wianki dla każdego;-)
      Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Wpadłaś na świetny pomysł przedstawiania techniki wykonania wianków.Myślę,że wiele osób skorzysta z kursów i wianki będą zdobić niejedne drzwi lub meble. Wianek styczniowy trafiony w 10 w klimat stycznia. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      Też mam taką ndzieję;-) Liczę na to, że wiankowa pasja będzie się rozprzestrzeniać;-)
      Sama uwielbiam robić dekoracje wiankowe na wszelkie okazje, a i bez okazji też.
      Stąd pomysł na cykl "wianek miesiąca". Mam nadzieje, że ktoś powiankuje ze mną;-)))
      Serdeczności ślę i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  3. Świetny pomysł na zimową dekorację :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cały materiał mam z zasięgu ręki .Sosna rośnie obok budynku,drzewa są a wianek też mam i chęci do zrobienia też.Piękny wianek .Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze chęci;-) A jeśli jeszcze materiał w zasięgu ręki, ti nie pozostaje nic innego jak usiąść i dłubać;-) Powodzenia.
      Serdeczności ślę i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  5. Noooo Flora, jesteś Miszczunio :-) Wianek cudo - niechybnie odgapię. Produkty mam, a z drzwi najwyższa pora zdjąć bożonarodzeniowe ozdoby :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odgapiaj, odgapiaj, będzie mi bardzo miło;-) Bo o to w tej całej zabawie chodzi, żeby wiankowanie do ludzi poszło;-)))
    Dzięki za słowa miłe, a przede wszystkim za "miszczunia", czuję jak rosnę;-)))
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudny styczniowy wianek!!! Na dodatek prosty w wykonaniu, a taki efektowny. Jesteś prawdziwą mistrzynią i wzorem dla mnie. Czekam na kolejne odsłony Twoich wianuszków. Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Beatko.
      Tak, jest prosty, bo takie było założenie cyklu. I cieszy mnie, że Ci się podoba.
      Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
  8. Witam. Potwiedzam, że wiankomania jest zarażliwa -też zapadłam od kiedy czytam fantastyczne instrukcje. Styczniowy wianek- piękny. Pozdrawiam- Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak miło mi słyszeć, że wiankowe szaleństwo zatacz coraz szersze kręgi;-)
      Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  9. Siła w prostocie. Styczniowy wianek odgapię szczególnie te sosnowe igły. Cieszę się, że będzie co miesiąc wianek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Krysiu.
      Miło mi, że zajrzałaś. Cieszę się, że odgapisz;-) Po to je robię. Buziaki ślę i udanego weekendu życzę.

      Usuń
  10. Witaj! póki co nie mogę zbyt tworzyć. Ale jak już będę na swoim to będę szaleć dniem i nocą. Twoje wianki i kompozycje są przepiękne !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie dla wianka i za odwiedziny. Pozdrawiam.

      Usuń