piątek, 16 grudnia 2016

Ostrokrzew - moja grudniowa roślina miesiąca.

Jakiś czas temu obiecałam, że na moim blogu pojawią się cykliczne wpisy pod roboczym tytułem "Roślina miesiąca". Tutaj obiecałam.
Ale jak pisał onegdaj wieszcz: "Tak by nam się serce śmiało do ogromnych, wielkich rzeczy. A tu pospolitość skrzeczy..."
Stało się jakoś tak, że pospolitość zaskrzeczała i u mnie, a wielkie i ambitne plany odłogiem legły;-)
Pochłonęło mnie życie pozablogowe z jego cieniami i blaskami, a Groszki i róże ucierpiały na tym bardzo niestety...
Próbuję jednak powrotu;-) W tym adwentowym wpisie obiecałam reaktywację.
Trzymajcie kciuki, bardzo chciałabym aby tym razem się udało;-)
Wracam zatem do rośliny miesiąca: tak jak pisałam w każdym miesiącu przedstawię Wam jedną roślinę z możliwościami jej zastosowania florystycznego.
Roślinę sezonową, charakterystyczną dla pory roku.
Sezonowość to jedyne kryterium wyboru. Reszta całkowicie subiektywna, czyli najpewniej zagoszczą tu rośliny, które bardzo lubię i chętnie stosuję w moich florystycznych działaniach.
Dzisiaj padło na ostrokrzew kolczasty (Ilex aquifolium).
Jest elegancki i szykowny i nieodmiennie kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem. I chyba nie jestem w tym zbyt oryginalna;-)




Jeszcze kilkanaście lat temu prawie nie widywało się ostrokrzewów w naszych ogrodach, jako że lubią  łagodniejszy klimat  i łatwo przemarzały w czasie ostrych zim .
Jako rośliny klimatu oceanicznego dobrze rosną jedynie w rejonach zachodniej Polski.
We Wrocławiu mamy piękne okazy ostrokrzewu w Ogrodzie Botanicznym.
W ostatnich latach, kiedy nastały łagodniejsze zimy, ostrokrzewy sadzi się w ogrodach częściej, a ich uprawa ma większe szanse na powodzenie.
Wymaganiami uprawowymi bliskie są różanecznikom.
Lubią dużą wilgotność powietrza, kwaśną i wilgotną ziemię i stanowiska półcieniste.
Pamiętajmy, by stworzyć im w ogrodzie zaciszny kąt, osłonięty od wiatrów, a  wówczas odpłacą się nam pięknym i intensywnym wzrostem.
Nie zapomnijmy też, że jeśli chcemy mieć cudnej urody czerwone owoce tak fantastycznie prezentujące się w bożonarodzeniowych dekoracjach, musimy ostrokrzewy sadzić parami: chłopca i dziewczynkę;-)
Bo roślina to rozdzielnopłciowa i dwupienna.
Florystyczny czas ostrokrzewu to okres bożonarodzeniowy.
Dla Anglików dekoracje z ostrokrzewem to absolutny świątecznym must have:)
Są dla nich tym, czym dla nas barwnie ustrojona choinka.
Popatrzcie jak efektownie prezentują się świąteczne dekoracje z ostrokrzewem.




To nasze ubiegłoroczne świąteczne wianki wyklejane liśćmi ostrokrzewu.
O tym jak taki wianek wykonać przeczytacie TUTAJ

A w tym roku wianek ze skrawków kory udekorowałam nieco inaczej:


To też dekoracja z ostrokrzewu, ale tylko z pociętych gałązek (mają piękny zielony kolor) i owoców.

I w stroiku świątecznym jako dodatek:



Bardzo dekoracyjne są wianki z ostrokrzewu, ale trzeba je wyplatać ostrożnie (najlepiej w rękawiczkach), bo liście tego niesamowitego krzewu (albo drzewa) są bardzo kłujące.





Zdjęcie pochodzi   stąd

A tutaj interesujące wertykalne aranżacje ze zwartnicą i gałązkami ostrokrzewu okółkowego (Ilex verticillata) obficie pokrytymi owocami.
Ostrokrzew okółkowy zrzuca liście na zimę, a jego największą ozdobą są owoce - ciemnoczerwone do szkarłatnych, a czasem pomarańczowe lub żółte.
Taki ostrokrzew zimą bez problemu można kupić na giełdach kwiatowych (dostępny od listopada do lutego).



Źródło zdjęcia: PINTEREST

Według literatury dendrologicznej do rodzaju Ilex zaliczamy około 300-400 gatunków.
Większość ostrokrzewów to gatunki zawsze zielone.
Florystów interesują głównie liście ostrokrzewu o pięknej głębokiej zielonej barwie (są też odmiany o liściach pstrych, biało lub żółto obrzeżonych) oraz koralowe owoce.
Jak pokazałam wyżej na jednym ze zdjęć, także i bezlistne pędy ostrokrzewu mogą być interesującym tworzywem florystycznym.
Myślę, że w ogrodzie florysty ostrokrzewu absolutnie nie powinno zabraknąć;-)

UWAGA!!!  Ostrokrzew jest rośliną trującą!

Pozdrawiam serdecznie moich miłych obserwatorów, stałych czytelników i gości.
Zapraszam do częstego odwiedzania Groszkowo-różanej krainy.
I zostawcie po sobie ślad. Lubię komentarze i rozmowy z Wami:)

Do napisania.

FLORENTYNA








13 komentarzy:

  1. Uwielbiam ostrokrzew. Gdy się wprowadziliśmy odkryłam w ogrodzie dość duży ok 30 cm średnicy pień ścięty kilka centymetrów nad ziemią. Wokół rosło kilka gałązek ostrokrzewu - oszczędzalam go i co roku zrywalam tylko kilka listków i teraz mam dość ładny krzew jeszcze trochę lichy bo wogole go nie cielam- szkoda mi go było ciąć. Czekam aż się pojawia czerwone kulki, może za rok😀 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ostrokrzew. Gdy się wprowadziliśmy odkryłam w ogrodzie dość duży ok 30 cm średnicy pień ścięty kilka centymetrów nad ziemią. Wokół rosło kilka gałązek ostrokrzewu - oszczędzalam go i co roku zrywalam tylko kilka listków i teraz mam dość ładny krzew jeszcze trochę lichy bo wogole go nie cielam- szkoda mi go było ciąć. Czekam aż się pojawia czerwone kulki, może za rok😀 pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Alex. Myślę, że ostrokrzewu nie sposób nie uwielbiać;-) Kto raz go zobaczy, z pewnością zakocha się na stałe. A z czerwonymi kulkami może być pewien problem: ostrokrzew jest rozdzielnopłciowy i dwupienny, czyli, żeby zaowocował musi być przynajmniej jeden osobnik męski. Jeśli Twój jest"dziewczynką", to do wytworzenia owoców potrzebuje partnera;-) Serdeczności ślę i miłego weekendu życzę.

      Usuń
    2. No to lipa... Są takie rybki znane dzięki Nemo które potrafią zmienić płeć w razie potrzeby, więc postaram się przemówić do mojego krzewu żeby się odpowiednio dostosowal.

      Usuń
    3. Oj, chyba z ostrokrzewem ten numer nie przejdzie;-) Musisz dokupić drugi okaz. Tylko najpierw trzeba stwierdzić jakiej płci jest Twój;-) Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  3. Znam ostrokrzew, przypomina mi trochę mahonię, o której też , mam nadzieję , napiszesz. Twoje dekoracje z korą są przepiękne, kocham wianki w każdym wydaniu i bardzo się cieszę z Twojego powrotu.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, nieco mahonię przypomina, ale liście ma grubsze, bardziej skórzaste i ładniej wybarwione (głęboka, soczysta zieleń). Obie rośliny są zawsze zielone (nie zrzucają liści na zimę). Mahonia to jakby uboższy krewny ostrokrzewu;-).Tak naprawdę nie są ze sobą spokrewnione: mahonia należy do rodziny berberysowatych, a ostrokrzew do ostrokrzewowatych. I pamiętać należy, o czym zapomniałam napisać, że ostrokrzew jest trujący, a mahonia zupełnie niegroźna. Jest między nimi sporo różnic i nieco podobieństw. Pewnie napiszę kiedyś o mahonii, ale niespecjalnie ja lubię;-) Serdeczności ślę i dziękuję za odwiedziny i komentarz.

      Usuń
  4. Wianek z ostrokrzewu ... cudny:-) Warto się potrudzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że przepiękny? Szkoda, że nie mój, ale jakoś nie miałam tyle ostrokrzewu, żeby wić wianek;-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana;-) I pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  6. Marzył mi się stroik z ostrokrzewem ale w żadnej kwiaciarni go nie dostałam.Jemioły też.Za to chrobotka mam w nadmiarze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chętnie bym wymieniła trochę ostrokrzewu na chrobotka;-) Może się dogadamy przed następnymi świętami;-) U mnie w sprzedaży też nie ma, ale moje uczennice przytargały ogromne naręcza, jako, że w ogrodzie im wybujał ponad miarę;-) Na giełdzie można dostać tylko ostrokrzew okółkowy, ten bez liści, za to z dużą ilością owoców. Dziękuję za odwiedziny i serdeczności przedświąteczne ślę.

      Usuń