środa, 16 stycznia 2019

Jak spersonalizować, powiększyć i uatrakcyjnić bukiet, czyli kryzy do kwiatów, odsłona druga.

Dla stałych bywalców Groszkowo-różanej krainy nie jest tajemnicą, że kryzy do bukietów to jedna z moich większych florystycznych miłości;-)
Uwielbiam je robić i wymyślać coraz to nowe.
Jakiś czas temu pokazałam Wam kilka sposobów na wykonanie bukietowej kryzy.
Możecie o tym przeczytać TUTAJ. Ponieważ temat cieszył się i cieszy nadal Waszym sporym zainteresowaniem, więc postanowiłam go kontynuować.
Do bukietów na kryzach wracam bardzo często, w szkole, na warsztatach, w bukietach wykonywanych na zamówienie.
Robienie kryz to naprawdę ogromna frajda.
A bukiet, choćby niepozorny, bardzo zyskuje na urodzie, jeśli otoczymy go interesującą i niebanalną kryzą;-)
Wystarczy czasem kilka kwiatów, a ciekawy efekt murowany!

Najfajniejszy w tej kryzowej zabawie jest fakt, że możemy ją wyczarować dosłownie ze wszystkiego.
Każdy materiał jest dobry, wszystko jest dopuszczalne, wystarczy odrobina wyobraźni.




Ten bukiet na fantastycznej papierowej krycie znalazłam na  PINTEREŚCIE


Bardzo lubię papier jako tworzywo do różnorodnych aranżacji.
Dlatego ten bukiet mnie oczarował.
A Wy co o nim sądzicie? Podoba się, czy nie?
Popatrzcie jak nieduża ilość kwiatów może, dzięki kryzie, przekształcić się w okazały i efektowny bukiet. Istne czary;-)
I jeszcze jedna  niewątpliwa zaleta  kryz do kwiatów: pozwalają na spersonalizowanie bukietu i nadanie mu indywidualnego, niepowtarzalnego charakteru.
Znając zainteresowania osoby, którą chcemy obdarować kwiatami możemy podkreślić je adekwatnym doborem kryzy.
Na przykład dziennikarza czy literata obdarujemy kwiatami ubranymi w kryzę z zadrukowanego papieru, dla żeglarza wykonamy kryzę z grubego sznura z kilkoma akcentami w stylu marine, perfekcyjną panią domu możemy zaskoczyć bukietem ułożonym np. w starej tortownicy;-) Brzmi nieprawdopodobnie? 
Zapraszam zatem do najnowszego numeru NDiO - FLORA, który w całości poświęcony jest właśnie bukietom na kryzach i w którym rzeczony bukiet w tortownicy można zobaczyć.




I co Wy na to? 
A w najnowszym numerze NDiO - FLORA znajdziecie dużo więcej interesujących, intrygujących, a czasem może szokujących pomysłów na bukiety zdobione kryzami.
Numer jest świeżutki, dostępny teraz właśnie, zachęcam: kupujcie i inspirujcie się do woli;-)

Wróćmy jednak do moich kryzowych propozycji.
Na pierwszy ogień proponuję dżinsowy recykling;-)


DŻINSOWY RECYKLING


Za dżinsowym tworzywem przepadam bardzo, a za recyklingiem wszelakim w szczególności.
Dżins jest materiałem bardo łatwo dostępnym (gdy to piszę, przypominają mi się czasy, kiedy nie był dostępny prawie wcale, a upragnione dżinsowe spodnie trzeba było kupować w tzw. Pewexie, za ciężkie dewizy;-) Swoją droga, ciekawa jestem, czy ktoś z Was wie, co to takiego ten Pewex???. Napiszcie w komentarzach.)
Teraz dżinsu wokół nas zatrzęsienie. Każdy z nas ma zapewne kilka par w których już z różnych powodów nie chodzi. Nie trzeba ich wyrzucać, lecz spożytkować na szlachetne cele DIY, także florystyczne, bo czemu nie;-)
Rok temu w szkole robiliśmy ślubne bukiety spływające na dżinsowych kryzach właśnie.
Popatrzcie sami jak to wyglądało.





To tylko mała dżinsowa zajawka;-) Nie rozpisuję się, jako że w najbliższy weekend w szkole będziemy robić spływające bukiety ślubne na dżinsowych kryzach właśnie. Wtedy napiszę o tym więcej i pokażę krok po kroku.

Teraz idźmy dalej.

KRYZY RUSTYKALNE DO BUKIETÓW WIEJSKICH I DOŻYNKOWYCH


Takie kryzy i bukiety robiliśmy jakiś czas temu na warsztatach czwartkowych.
Zaczynało się od wycięcia z kartonu pierścienia, który następnie owijaliśmy jutą.


Kolejny krok to wyklejanie tak przygotowanej bazy źdźbłami zbóż i słomą.



Kiedy już mamy ten etap za sobą, w  wewnętrznej części kryzy wklejamy nieco zmarszczonej juty.


I nasza rustykalna kryza gotowa.
Można przystąpić do układania kwiatów.


A tak prezentują się gotowe bukiety, które roboczo nazwaliśmy bukietami dożynkowymi;-)





Ponieważ wpis robi się bardzo długi, więc pokażę Wam jeszcze tylko jedną kryzę, także w klimacie rustykalnym.
Pozostałe w kolejnym pisaniu.
Myślę, że tych kryzowych informacji i instruktaży będzie całkiem sporo;-)
Temat mi bardzo bliski, a Was też wyraźnie interesuje, więc spodziewajcie się kolejnych kryzowych odsłon.

PODWÓJNA RUSTYKALNA KRYZA Z RAFII


Wykonana również na podkładach kartonowych, które ciasno owijamy rafią.


Mniejszą część kryzy ściśle owijamy rafią, w większej natomiast nitki rafii związujemy w dekoracyjne supełki i i pozostawiamy ich końcówki nieprzycięte.

Potem łączymy oba elementy za pomocą drutu i kryza gotowa.


Pozostaje tylko ułożyć w niej kwiaty.


Kochani,na dzisiaj kończę moją opowieść o kryzach, ale zapewniam, że ciąg dalszy nastąpi;-)))
Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłych gości i stałych bywalców.
Fajnie, że jesteście.
Dajcie proszę znać w komentarzach, czy jesteście zainteresowani kryzową tematyką;-)
Ze statystyk wynika, że bardzo. Czy tak jest naprawdę?
Czy podobnie jak ja lubicie bukiety na kryzach?
Czy robiliście już takie?
Jeśli tak to jaki jest Wasz ulubiony materiał do tworzenia kryz?

Trzymajcie się i do następnego pisania.


FLORENTYNA









14 komentarzy:

  1. Dżinsy kupione w Pewexie nosiłam 10 lat. Gdy przetarły się na kolanach zamieniłam na krótkie spodenki. Mama kupiła mi je za całą swoją wypłatę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były czasy;-) Też pamiętam swoje, postrzępione i wytarte do niemożliwości, ale takie kochane. Wtedy za nic na świecie nie zrobiłabym z nich kryzy do bukietu;-))))) Uściski ślę i dziękuję, że do mnie zaglądasz.

      Usuń
  2. Cudowne kryzy...świetne pomysły! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i słowa uznania. Uściski i pozdrowienia ślę.

      Usuń
  3. Pani Jolu jak zatem odróznić kryze od konstrukcji bo po przejrzeniu powyższych nieco się zamieszałam.
    Pozdrawiam
    ED

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie. Myślę, że używa się tych określeń czasem zamiennie. Choć według mnie konstrukcja to coś bardziej przestrzennego, takie florystyczne 3D;-))) Kryza natomiast jest swego rodzaju "kołnierzem" dla bukietu, czymś, co otacza kwiaty.
      Zaznaczam, że to mój prywatny pogląd, muszę sprawdzić co na to literatura? A może ktoś mi podpowie;-) Dziękuję za odwiedziny, chociaż nie ukrywam, że miło byłoby wiedzieć z kim rozmawiam;-) Pozdrowienia.

      Usuń
  4. Florentyno, dla mnie papier traktowany w sposób niesztampowy był zawsze inspirująbym materiałem właśnie do tworzenie kryz.
    Uśmiechnęłam się na widok użytej tortownicy, dowcipnie i pomysłowo;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bardzo lubię papier w działaniach florystycznych. Kiedyś na warsztatach robiłyśmy kryzy z szarego papieru pakowego mocno pogniecionego i muśniętego słotą farbą. Wyszły ciekawie bardzo:) Muszę poszperać w zdjęciach, może gdzieś je odnajdę.
    Dziękuję za odwiedziny i uściski przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają przepięknie! Chciałabym się nauczyć robić takie ozdoby, tylko ze sztucznych kwiatów. Kupiłam ich ostatnio sporo w Pm-m białystok i nie mam pojęcia do czego mogę jej wykorzystać ... Zrobiłam już kilka ozdób do sypialni, ale nadal jest tego sporo. Masz jakieś pomysły? Będę wdzięczna za pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne pomysły! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy pomysł na nietypowy bukiet chodź jestem zwolennikiem żywych kwiatów uwielbiam ich zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz dar dziewczyno :) Piękne wiązanki i tak przekornie wybierasz - roślinne, a jednak trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe stroiki. Tylko pogratulować. Już za miesiąc będą idealne na stół wielkanocny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za słowa uznania;-) Jednak nie mogę nie pokusić się o małe sprostowanie: w powyższym wpisie nie ma nic wielkanocnego;-) Pozdrawiam.

      Usuń